Prezes "Cidrów": Nie ma takiej opcji, by Ruch wycofał się z rozgrywek

04.09.2010
Tomasz Baran przyznaje, że jego klub ma problemy finansowe. - Ale informacje, że piłkarze nie mają wypłat od stycznia, są przekłamane. Za kilkanaście dni wszystko wróci do normy - zapewnia.
Początek sezonu dla Ruchu Radzionków był - zdaniem kibiców - całkiem niezły. W sondzie na stronie klubu pozytywnie ocenili dorobek zespołu. Żółto-Czarni w pięciu meczach zdobyli pięć punktów, fani mają jednak "w pamięci" informacje, jakie docierają do nich od kilku miesięcy. A te są przytłaczające... Brak obozu przygotowawczego, zaległości finansowe względem piłkarzy, wreszcie strajk tych ostatnich, którzy odmówili wyjścia na trening. - Mam nadzieję, że zawodnicy zrozumieli, iż nie jest to odpowiedni sposób protestu - komentuje wydarzenie sprzed tygodnia Tomasz Baran.

Prezes Ruchu zapewnia, że w klubie nie jest tak źle jak o tym się mówi. - Informacje o piłkarzach-rekordzistach, którzy rzekomo nie dostają pieniędzy od grudnia czy stycznia, są przekłamane. Klub jest wypłacalny na poziomie marca, kwietnia. Niektórzy są na bieżąco. Jest przestój, ale to sprawa chwilowa. Kwestią kilkunastu dni jest, kiedy wszystko wróci do normy - przekonuje.

Skąd jego optymizm? - Jestem po rozmowach z burmistrzem Radzionkowa. Ma zostać przegłosowana uchwała, dzięki której mamy otrzymać 200 tysięcy złotych. To oczywiście dopełnienie do pomocy, jaką już otrzymujemy. Generalnie skłaniamy się ku utworzeniu spółki akcyjnej. Rozmawiamy z różnymi firmami. Nie chcę na razie zdradzać konkretów, lepiej, żeby to była niespodzianka - wskazuje. I mówi to w zasadzie na przekór wszystkim informacjom, jakie dotąd z Radzionkowa napływały.

Co poniektórzy wieszczyli nawet... koniec "Cidrów". - Nie ma takiej opcji, aby Ruch wycofał się z rozgrywek! Z Ruchem wszystko będzie dobrze! - zapewnia sternik I-ligowca.

Dziś radzionkowianie zmierzą się z jedną ze słabszych drużyn w stawce. Nieciecza, choć sprowadziła tego lata piłkarzy doświadczonych, ma na koncie tylko jeden punkt. Włodarze klubu słabych wyników nie chcą komentować. A "Cidry"? - Po tym starcie, jaki zaliczyliśmy, widać, że jeszcze sporo pracy nasz czeka. Myślę, że będziemy się jednak liczyć. Nie mówię, że powalczymy o awans, ale na górną połowę tabeli nas stać - uważa Baran.

Ruch Radzionków - Termalica Bruk-Bet Nieciecza
sobota, 17:00
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również