Prezes "Cidrów" miał wątpliwości. "Po co nam ten piłkarz?"
15.10.2009
Mimo że "Dziewul" nie ma nazwiska słynnego jak Kompała, a w CV co najwyżej Avię Świdnik, oznacza dla drużyny chyba tyle, co były król strzelców ekstraklasy. Pozytywne recenzje zbiera niemal co spotkanie. Nie tylko wśród kibiców, ale także w naszych rankingach "11 weekendu". I tak miało być. - Kiedy przyszedł do nas na trening, zaraz powiedziałem, że na nim wkrótce oparty będzie zespół - chwali się "nosem" szkoleniowiec beniaminka II ligi. Sęk w tym, że te "wkrótce" ciągnęło się dłuższą chwilę...
Tak długo, że niecierpliwić się zaczął nawet ten, który z ligi cypryjskiej Dziewulskiego postanowił ściągnąć. - Prezes po pół roku się mnie spytał, czy ten transfer to aby na pewno dobry pomysł - opowiada Górak o wątpliwościach Tomasza Barana. Ale nie ma się co dziwić, bo "Dziewul" nie dość, że nie grał w podstawowym składzie, to jeszcze nie łapał się do meczowej "osiemnastki". - To fakt. Był bardzo zaniedbany po Cyprze. Przede wszystkim słaby wydolnościowo - wskazuje trener.
Wkrótce jednak pojawiło się światełko w tunelu. - Zostałem przekwalifikowany z obrońcy na defensywnego pomocnika. Z każdym tygodniem było coraz lepiej. I co? Dziś mogę powiedzieć, że jestem podstawowym piłkarzem - cieszy się sam zainteresowany, który sympatię wśród kibiców zdobył sobie przede wszystkim walecznością i nieustępliwością. - Ale ja cały czas twierdziłem, że "Dziewul" będzie tym, kim jest dzisiaj - uśmiecha się Górak.
Tak długo, że niecierpliwić się zaczął nawet ten, który z ligi cypryjskiej Dziewulskiego postanowił ściągnąć. - Prezes po pół roku się mnie spytał, czy ten transfer to aby na pewno dobry pomysł - opowiada Górak o wątpliwościach Tomasza Barana. Ale nie ma się co dziwić, bo "Dziewul" nie dość, że nie grał w podstawowym składzie, to jeszcze nie łapał się do meczowej "osiemnastki". - To fakt. Był bardzo zaniedbany po Cyprze. Przede wszystkim słaby wydolnościowo - wskazuje trener.
Wkrótce jednak pojawiło się światełko w tunelu. - Zostałem przekwalifikowany z obrońcy na defensywnego pomocnika. Z każdym tygodniem było coraz lepiej. I co? Dziś mogę powiedzieć, że jestem podstawowym piłkarzem - cieszy się sam zainteresowany, który sympatię wśród kibiców zdobył sobie przede wszystkim walecznością i nieustępliwością. - Ale ja cały czas twierdziłem, że "Dziewul" będzie tym, kim jest dzisiaj - uśmiecha się Górak.
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?