Polscy kibice zbierają pochwały za mistrzostwa Europy w koszykówce

27.06.2011
- Szkoda, że tak wyszło. Bardzo chciałyśmy swoją grą podziękować kibicom, że tak mocno nas wspierali - mówi skrzydłowa reprezentacji Polski w koszykówce, Justyna Żurowska.
Frekwencja w "Spodku" podczas mistrzostw Europy w koszykówce kobiet nie rzucała na kolana. Jedynie mecze z udziałem naszej reprezentacji oglądało po kilka tysięcy ludzi. Obserwatorzy są zdania, że to wina słabej promocji imprezy. - Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Reklamy pojawiały się na bilbordach, w miejskich autobusach. Na ulicach były rozdawane ulotki - wylicza Waldemar Bojarun, szef wydziału promocji Urzędu Miasta.

Rozdawane były także darmowe bilety. Takie wejściówki dostali uczniowie. - Ludzi mogły zniechęcić wyniki naszej drużyny - zastanawia się Bojarun. Mimo to, postawa kibiców i tak pozytywnie zaskoczyła. - Rozmawialiśmy z Walterem Jeklinem, generalnym menedżerem kadry koszykarzy, i był pozytywnie zaskoczony frekwencją na meczach Polek - przyznaje urzędnik.

Doping fanów niestety nie pomógł naszym koszykarkom, które zajęły ostatnie miejsce w swojej grupie. - Szkoda, że tak wyszło. Bardzo chciałyśmy swoją grą podziękować kibicom, że tak mocno nas wspierali - mówi skrzydłowa Justyna Żurowska.
źródło: SPORT

Przeczytaj również