Polonia Bytom ma oko na czołowego pomocnika Ruchu Radzionków

27.05.2010
- Nie po to wywalczyliśmy awans do I ligi i tym samym stworzyliśmy sobie szansę na lepszą przyszłość, żeby teraz z Radzionkowa odchodzić - podkreśla Marcin Dziewulski, jeden z liderów Ruchu.
O konieczności wzmocnienia kadry mówią w Bytomiu wszyscy: od prezesa Damiana Bartyli począwszy, a na samych zawodnikach skończywszy. Kandydatów kilku już jest. W tym Marcin Dziewulski z Ruchu Radzionków, dla wielu najlepszy defensywny pomocnik całej zachodniej II ligi. Tyle że - no właśnie - "Cidry" są już szczebel wyżej...

- Nie po to wywalczyliśmy awans do I ligi i tym samym stworzyliśmy sobie szansę na lepszą przyszłość, żeby teraz odchodzić. Naprawdę trudno mi powiedzieć, co by było, gdyby Polonia się po mnie zgłosiła. W tym momencie mam w głowie tylko to, że Ruch w nowym sezonie zagra na zapleczu ekstraklasy - zaznacza 28-latek, który kontrakt w Radzionkowie ma ważny jeszcze przez rok. Mimo to, bytomianie już kilka razy go obserwowali.

Z równie dużym dystansem jak do ewentualnego transferu Dziewulski podchodzi do swojej postawy. - Jesień miałem dobrą, ale poprzeczkę trzeba stawiać sobie coraz wyżej. Dlatego z tej wiosny zadowolony nie jestem. Zdarzyły mi się wpadki, a potem kontuzja, która nie pozwoliła się po tych wpadkach zrehabilitować. Chcę to zrobić jeszcze w tym sezonie - zapowiada.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również