Polkowice - Radzionków 0-0. Gospodarzy uratował... trener bramkarzy

28.04.2010
Ruch zremisował w meczu na szczycie II ligi z wiceliderem, Górnikiem Polkowice. Tym samym zachował nad nim siedmiopunktową przewagę. Oba zespoły kończyły mecz w dziesiątkę.
Pierwszy raz czerwoną kartkę sędzia wyciągnął już w pierwszej połowie. Bramkarz gospodarzy, Sebastian Szymański, dotknął piłki ręką poza polem karnym. Od tego momentu radzionkowianie, grając w przewadze, raz po raz zagrażali wprowadzonemu między słupki Krzysztofowi Osińskiemu.

29-letni bramkarz nie występował już w żadnym meczu od... roku. Jego podstawową funkcją w Górniku jest szkolenie bramkarzy. Stanął jednak na wysokości zadania. Szczególnie na początku drugiej połowy, gdy Ruch szturmował jego bramkę.

"Cidry" gola nie strzeliły, co więcej - także straciły jednego z graczy. Słowak Michał Farkasz został wyrzucony z boiska za drugą żółtą kartkę. W tym momencie spotkanie się wyrównało i... nieco rozczarowało. To nie były te same drużyny, które jesienią w Radzionkowie pokazały szybki, otwarty futbol.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również