Piotr Rocki: Zabrakło wsparcia naszych kibiców

25.09.2011
"Cidry" poniosły pierwszą porażkę w tym sezonie na własnym terenie. Piotr Rocki, uważa, że jedną z przyczyn odczarowania "twierdzy", było utrudnienie prowadzenia dopingu miejscowym fanom.
- W każdym spotkaniu, a już zwłaszcza tym derbowym, kibice powinni być naszym dwunastym zawodnikiem. Szkoda, że tym razem nie dano im do tego okazji - narzeka kapitan Ruchu.

- Przed pierwszym gwizdkiem ze stadionowego baraku zniknęły flagi, które wykorzystywane są przez naszych sympatyków podczas meczowych opraw. Podejrzewam, że "skonfiskowała" je ochrona lub ktoś z klubu, gdyż nikt z zewnątrz nie miał dostępu do tego pomieszczenia. Po zakończeniu spotkania rozmawiałem na ten temat z naszymi kibicami, którzy zapewniali mnie, iż na flagach nie widniały żadne kontrowersyjne czy obraźliwe treści - kontynuuje "Rocky".

Najbardziej doświadczony gracz w talii trenera Artura Skowronka nie zna jednak całej prawdy. Od osoby znakomicie zorientowanej w realiach radzionkowskiego klubu, udało nam się dowiedzieć, że flagi schowano, gdyż umieszczone na niej obrazy i napisy, uderzały w osobę Gabriela Tobora. Burmistrz Radzionkowa zalazł sympatykom "Cidrów" za skórę, gdy kilkanaście dni temu, na łamach katowickiego dziennika "Sport", stwierdził, iż miasta nie stać na to, by Ruch grał na zapleczu ekstraklasy.
autor: Tomasz Majka

Przeczytaj również