Piłkarze i sztab Ruchu Radzionków życzyli sobie spotkania za miesiąc

03.12.2010
Zgodnie z naszymi zapowiedziami, piłkarze Ruchu Radzionków spotkali się dziś po raz ostatni w tym roku. Trening - z powodu nieprzygotowanego boiska - się nie odbył. Co innego drużynowa wigilia...
Celowo piszemy "drużynowej", a nie "klubowej", bo zawodnicy i sztab trenersko-medyczny sami - bez udziału działaczy - zorganizowali sobie skromne spotkanie w zaprzyjaźnionej restauracji "Grota" w Suchej Górze. Zjechali wszyscy. Również ci, którzy prosto z lokalu ruszyli w rodzinne - nieraz bardzo odległe - strony: Miłosz Przybecki, Marcin Wachowicz i Jan Belianczin. Przy stole rozmawiano trochę o przeszłości - również w kontekście kilkumiesięcznych zaległości - jak i przyszłości: wielce niepewnej. Mimochodem tylko zauważono, że kolejny termin uregulowania choćby drobnej części należności - wyznaczony właśnie na piątek - nie został przez władze klubu dotrzymany. Wskazany został jedynie nowy: wtorek, 7 grudnia.

Mimo bardzo nieciekawej sytuacji, radzionkowianie życzyli sobie nawzajem "spotkania w tym samym gronie za miesiąc". Rozpoczęcie zajęć trener Rafał Górak wstępnie zaplanował na 5 stycznia. Ale bez gwarancji, że w tych warunkach podejmie wyzwanie.
autor: KAM

Przeczytaj również