Patrick Berger nie zagra w "Cidrach". Marcin Sobczak? Możliwe
28.01.2011
Dobiega końca obóz piłkarzy Ruchu Radzionków w Wojewódzkim Kampusie Sportowo-Rekreacyjnym Stobrawa w Kluczborku. Popołudniowy trening był ostatnim podczas tego trwającego tydzień zgrupowania. Jutro przed żółto-czarnymi sparing z Oderką Opole, stąd wieczorem piłkarze otrzymają więcej luzu, a jutro wprost po śniadaniu wyruszą do podrybnickiego Kamienia, gdzie dojdzie do tej gry kontrolnej.
- Na miejscu zastaliśmy znakomite warunki. Mieliśmy do dyspozycji boisko ze sztuczną nawierzchnią, salę sportową, siłownię, salę odnowy biologicznej oraz salę konferencyjną - opowiada kierownik drużyny, Dariusz Okoń. - I pełen spokój, bo nie dzieliliśmy ośrodka z żadną inną drużyną. Trenowaliśmy trzy razy dziennie, po obiedzie i po południu na boisku, wieczorem w hali, po czym następował czas na odnowę.
- Udało się zrealizować wszystkie założenia - relacjonuje z kolei trener Artur Skowronek. - Niestety, nie obyło się jednak bez urazów. Z problemami, mam nadzieję tylko przeciążeniowymi, borykają się Piotr Łopuch i Tomasz Foszmańczyk. To jedyny minus tego obozu.
Poza wspomnianą dwójką w pełnych treningach udziału podczas zgrupowania nie mógł brać też jeszcze wracający po kontuzji Wojciech Mróz. Za to inni rekonwalescenci - Tomasz Rzepka i Miłosz Przybecki - pracują na pełnych obrotach.
Od poniedziałku do środy z drużyną w Kluczborku przebywał też Austriak Patrick Berger, grający ostatnio w niższych ligach w swojej ojczyźnie. Pozostawił po sobie niezłe wrażenie, jednak trenerzy ostatecznie nie zdecydowali się na jego angaż w drużynie. Na dołączenie do Ruchu szansę ma za to napastnik Marcin Sobczak. - Dobrze zaaklimatyzował się w drużynie podczas tego obozu. Podobało mi się, jak pracował. Ale ostateczna decyzja o jego przyszłości w Ruchu zapadnie jutro po sparingu z Oderką, w którym dostanie swoją decydującą szansę - tłumaczy Skowronek.
- Na miejscu zastaliśmy znakomite warunki. Mieliśmy do dyspozycji boisko ze sztuczną nawierzchnią, salę sportową, siłownię, salę odnowy biologicznej oraz salę konferencyjną - opowiada kierownik drużyny, Dariusz Okoń. - I pełen spokój, bo nie dzieliliśmy ośrodka z żadną inną drużyną. Trenowaliśmy trzy razy dziennie, po obiedzie i po południu na boisku, wieczorem w hali, po czym następował czas na odnowę.
- Udało się zrealizować wszystkie założenia - relacjonuje z kolei trener Artur Skowronek. - Niestety, nie obyło się jednak bez urazów. Z problemami, mam nadzieję tylko przeciążeniowymi, borykają się Piotr Łopuch i Tomasz Foszmańczyk. To jedyny minus tego obozu.
Poza wspomnianą dwójką w pełnych treningach udziału podczas zgrupowania nie mógł brać też jeszcze wracający po kontuzji Wojciech Mróz. Za to inni rekonwalescenci - Tomasz Rzepka i Miłosz Przybecki - pracują na pełnych obrotach.
Od poniedziałku do środy z drużyną w Kluczborku przebywał też Austriak Patrick Berger, grający ostatnio w niższych ligach w swojej ojczyźnie. Pozostawił po sobie niezłe wrażenie, jednak trenerzy ostatecznie nie zdecydowali się na jego angaż w drużynie. Na dołączenie do Ruchu szansę ma za to napastnik Marcin Sobczak. - Dobrze zaaklimatyzował się w drużynie podczas tego obozu. Podobało mi się, jak pracował. Ale ostateczna decyzja o jego przyszłości w Ruchu zapadnie jutro po sparingu z Oderką, w którym dostanie swoją decydującą szansę - tłumaczy Skowronek.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?