Orczyk: Zawsze można kupić kota w worku
01.07.2009
Czasu jest coraz mniej, a działacze z Rybnika nadal nie zatrudnili jeszcze żadnej zawodniczki. - Można powiedzieć, że inni budują, a my dopiero zaczynamy wylewać cement - mówi obrazowo szkoleniowiec ROW-u, Mirosław Orczyk. Ta sytuacja ma się wkrótce zmienić. - Odzyskujemy płynność finansową. Na pewno będą nas wspierały te firmy, co były z nami w poprzednim sezonie. Być może, w najbliższych tygodniach podpiszemy jeszcze jakieś nowe umowy sponsorskie - mówi Wistuba, która dziś oficjalnie przejęła stery w klubie.
Od początku przyszłego tygodnia klub ma rozpocząć spłatę długów. - Namawiam panią prezes, aby zrobić to tak szybko, jak tylko się da. Regulowanie zadłużenia wobec koszykarek ułatwi nam rozmowy z agentami. Będziemy wtedy bardziej wiarygodni - podkreśla trener Uteksu.
Poprawa sytuacji finansowej nie oznacza, że klub z Rybnika zacznie podpisywać kontrakty z zawodniczkami z najwyższej półki. - Musimy być bardzo ostrożni. Trzeba zbudować zespół, który utrzyma się w lidze, ale jednocześnie nie możemy "zarżnąć" naszego budżetu - zaznacza Orczyk.
Wiadomo, że w przyszłym sezonie będą grały w Uteksie dwie lub trzy koszykarki zza oceanu. - Wszystko zależy od tego, czy zostanie u nas Aleksandra Chomać - tłumaczy szkoleniowiec. - Podpisu na umowie jeszcze nie złożyła, ale sprawa jest otwarta - dodaje Wistuba. Działacze i sztab szkoleniowy ROW-u zdają sobie jednak sprawę, że zatrudnianie Amerykanek jest ryzykowne. - Zawsze można kupić kota w worku, ale opieramy się na opiniach fachowców, a czasem na analizie wideo. Poza tym, z dziewczynami zza granicy łatwiej się pertraktuje niż z Polkami - podkreśla Orczyk.
Negocjacje kontraktowe z kandydatkami do gry w Uteksie są zaawansowane. Pierwsze umowy mają zostać podpisane na początku przyszłego tygodnia. Najbliższa parafowania nowego kontraktu jest podobno Agnieszka Jaroszewicz.
Od początku przyszłego tygodnia klub ma rozpocząć spłatę długów. - Namawiam panią prezes, aby zrobić to tak szybko, jak tylko się da. Regulowanie zadłużenia wobec koszykarek ułatwi nam rozmowy z agentami. Będziemy wtedy bardziej wiarygodni - podkreśla trener Uteksu.
Poprawa sytuacji finansowej nie oznacza, że klub z Rybnika zacznie podpisywać kontrakty z zawodniczkami z najwyższej półki. - Musimy być bardzo ostrożni. Trzeba zbudować zespół, który utrzyma się w lidze, ale jednocześnie nie możemy "zarżnąć" naszego budżetu - zaznacza Orczyk.
Wiadomo, że w przyszłym sezonie będą grały w Uteksie dwie lub trzy koszykarki zza oceanu. - Wszystko zależy od tego, czy zostanie u nas Aleksandra Chomać - tłumaczy szkoleniowiec. - Podpisu na umowie jeszcze nie złożyła, ale sprawa jest otwarta - dodaje Wistuba. Działacze i sztab szkoleniowy ROW-u zdają sobie jednak sprawę, że zatrudnianie Amerykanek jest ryzykowne. - Zawsze można kupić kota w worku, ale opieramy się na opiniach fachowców, a czasem na analizie wideo. Poza tym, z dziewczynami zza granicy łatwiej się pertraktuje niż z Polkami - podkreśla Orczyk.
Negocjacje kontraktowe z kandydatkami do gry w Uteksie są zaawansowane. Pierwsze umowy mają zostać podpisane na początku przyszłego tygodnia. Najbliższa parafowania nowego kontraktu jest podobno Agnieszka Jaroszewicz.
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!