Orczyk nie szuka alibi

21.12.2008
Utex ROW Rybnik przegrał arcyważny pojedynek z Polkowicami, ale wszyscy zastanawiali się, dlaczego zespół nie zagrał tak dobrze w meczu z Poznaniem. - Mamy swoje problemy, o których nie chcemy głośno mówić - tłumaczy szkoleniowiec, Mirosław Orczyk.
- Po pierwsze, przed konfrontacją z Poznaniem, Naketia Swanier dotarła do Rybnika o 14.30, po kilku dniach pobytu w USA. Trudno przestawić się po kilku godzinach na nasz czas i zagrać tak dobrze, jak w ostatnich dwóch spotkaniach. Nataliya Trafimava od piątej minuty meczu z INEĄ grała na jednej nodze, ze skręconą kostką. Kasha Terry miała grypę żołądkową. Wiemy, co to oznacza dla Amerykanek, które mają tutaj problemy z wodą, z jedzeniem, ze wszystkim - wymienia przyczyny wahania formy Uteksu Mirosław Orczyk. - Nigdy nie chcę mówić o tych problemach, ponieważ jest to tajemnicą szatni. Tym bardziej, że ktoś może mówić, że jest to moja obrona - zaznacza.

Drużyna z Rybnika największy problem ma przede wszystkim z Polkami. Po rozwiązaniu kontraktu z Elżbietą Międzik, która zaszła w ciąże, klub czeka na przyznanie polskiego obywatelstwa Trafimavej. Cieszyć może natomiast fakt, że do gry wraca Agnieszka Jaroszewicz. - Niektórych rzeczy nie da się przewidzieć. Magda Radwan miała być zmienniczką dla Międzik. Fajnie, że gra już Aga Jaroszewicz, która miał dziesięć miesięcy przerwy, ale nie można od niej wymagać zbyt wiele. Aleksandra Chomać, kadrowiczka, musi grać przez pełne 40 minut. Ten wąski skład, to nie nasza wina. - podkreśla Orczyk.
To właśnie Chomać mogła przesądzić, że Rybnik wygrałby z Polkowicami. - Trochę w końcówkach brakuje jej sił. Efektem tego były trzy niecelne rzuty wolne w tym spotkaniu - tłumaczy swoją podopieczną szkoleniowiec.

W sobotę zdecydowanie poniżej swoich możliwości zagrała LaTangela Atkinson. - W drugiej kwarcie całkowicie „wypadła” z meczu. Nie wiem dokładnie, ale miała chyba jakiś problem żołądkowy. To nie była ta Atkinson, która grała w ostatnich spotkaniach - przyznaje szkoleniowiec.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również