Orczyk: Jest coraz trudniej

30.12.2009
Trener Mirosław Orczyk w 2009 roku życzy sobie i ludziom życzliwym klubowi, aby ominął ich światowy kryzys. - Do sportu na wysokim poziomie potrzebne są pieniądze. Niestety, jest coraz trudniej - przyznaje szkoleniowiec.
Orczyk bardzo docenia klubowych sponsorów. - Dzięki firmie Utex i naszemu miastu udało się stworzyć ciekawy zespół. Do sportu na wysokim poziomie potrzebne są pieniądze. Niestety, jest coraz trudniej. Dlatego chciałbym, aby kibice doceniali to, co udało nam się zrobić - mówi trener rybniczanek.
 
Orczyk kończący się rok uważa za udany - Zajęcie siódmej pozycji w poprzednich rozgrywkach było odzwierciedleniem naszych możliwości. Ten sezon również jest na niezłym poziomie. Naszym największym sukcesem kończącego się roku było potwierdzenie tego, że podołaliśmy wyzwaniu, jakim jest gra w ekstraklasie. Nie tylko pod względem organizacyjnym, ale także sportowym - cieszy się szkoleniowiec.

Wyniki trzeba tym bardziej docenić, gdyż drużyna co rusz miała jakieś problemy. - W poprzednich rozgrywkach prześladowały nas kontuzje. W tym najpierw mieliśmy kłopoty z Jią Perkins. Na szczęście udało się ją godnie zastąpić. Wielki zawód spotkał mnie ze strony Elżbiety Międzik (zawodniczka zaszła w ciążę i rozwiązano z nią kontrakt - przyp. red.). Wokół niej budowaliśmy zespół. Miała być liderką spośród Polek. Niestety, jako jedyny klub w lidze straciliśmy dwie koszykarki z pierwszej piątki - żałuje Orczyk.

Czego w Rybniku życzą sobie w 2009 roku? - Przede wszystkim, aby naszych darczyńców ominął termin „kryzys”. Naprawdę mamy trudne czasy. Wszyscy liczą każdą złotówkę. Chciałbym, aby udało nam się znaleźć jeszcze jakiegoś poważnego sponsora. Wtedy mielibyśmy komfort pracy. Poza tym życzę zawodniczkom i wszystkim kibicom dużo zdrowia - kończy Orczyk.

Drużyna treningi wznowi 12 stycznia. Trzy dni później do Polski przylecą Amerykanki.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również