"Oglądaliśmy tylko ich korki" - zawodnicy Arki o rywalach z Radzionkowa

04.09.2011
- Boli mnie to, że przyjeżdża do nas zespół z Radzionkowa, wchodzi na nasz stadion i się rozgaszcza, rządzi. To jest niedopuszczalne! - irytował się wczoraj Wojciech Wilczyński, zawodnik Arki Gdynia.
Jak wyglądał mecz Arki z Ruchem Radzionków? Najlepszą odpowiedzią jest frustracja piłkarzy zespołu z Gdyni. Zespołu, który miał za cel wywalczyć awans do ekstraklasy.

- Radzionków pokazał nam nasze miejsce w szeregu - rozpoczął swój wywód Wojciech Wilczyński. - Chyba bardziej chciał wygrać ten mecz, wybiegał go. W przeciwieństwie do nas, goście "siedli" na nas od pierwszej minuty, nie pozwalali nam w ogóle rozgrywać piłki, podczas gdy my patrzyliśmy tylko na ich korki. Ruch postawił nam bardzo trudne warunki, kompletnie nas zaskoczył. Boli mnie to, że przyjeżdża do nas zespół z Radzionkowa, wchodzi na nasz stadion i się rozgaszcza, rządzi. To jest niedopuszczalne! - dodał pomocnik Arki.

28-letni Krzysztof Łągiewka pochwalił najstarszego zawodnika Ruchu. - Jestem pod wrażeniem gry Piotra Rockiego. Wygląda tak, jakby miał 25 lat. Zrobił całą grę Radzionkowa, a młodzież Ruchu się stara, walczy, podczas gdy my... nie potrafię tego skomentować - powiedział Łągiewka.

Dodajmy, że Rocki nie ustrzegł się błędu. W 79. minucie został ukarany drugą żółtą kartką za faul na Marcinie Radzewiczu.
źródło: SportSlaski.pl / arka.gdynia.pl

Przeczytaj również