Obrońca Radzionkowa: Z całego serca życzę Polonii utrzymania

14.04.2012
Jego niedawny klubowy kolega - Mateusz Mika - wyjawił, że będąc zawodnikiem Ruchu Radzionków w bezpośrednim meczu z Polonią Bytom kibicował... przeciwnikowi. Co na ten temat sądzi Wojciech Mróz?
Nieprzypadkowo wywołaliśmy do tablicy akurat tego zawodnika. Mróz jest bowiem wychowankiem Polonii. Jednak w Bytomiu nie zdołał rozwinąć skrzydeł. Dlatego dziś reprezentował barwy "Cidrów".

- Można mieć sentyment do klubu, z którego się pochodzi. To normalne. Polonii z całego serca życzę utrzymania w I lidze - mówił Wojciech Mróz. - Jednak trzeba również być profesjonalistą. Skoro gram w Radzionkowie, oddaję serce dla tego klubu, bo to w nim zarabiam pieniądze na życie - podkreślił.

Dziś "Cidry" były bliższe zwycięstwa. Mogły po raz drugi z rzędu pokonać Polonię. - Zabrakło nam instynktu w polu karnym. A może po prostu bodźca, jaki daje doping? Kiedy słychać kibiców, wtedy człowiek jest niesiony na skrzydłach i "napędzony" w ataku pod bramkę rywala. Dziś ktoś nam popsuł to piłkarskie święto. Szkoda, bo wielu ludzi chciało wyłożyć pieniądze na bilety i zobaczyć ten mecz na własne oczy - dodał Mróz.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również