Obrońca "Cidrów": Wyrzuciłem z głowy myśli o tym moim pechu

25.03.2011
16 miesięcy trwał rozbrat z piłką Damiana Kaciczaka z Ruchu Radzionków. Wrócił meczem z Sandecją Nowy Sącz. To był jego debiut w I lidze. Pełny stadion, jupitery... Ale nie przestraszył się.
Czy myśli jeszcze o kontuzji, która zabrała mu ponad rok piłkarskiego życia? - Wyrzuciłem w ogóle z głowy myśli o tym moim pechu. Całą zimę udało mi się przepracować bez jakichkolwiek objawów urazu, również w sparingach noga nie przypominała o sobie. I niech tak zostanie. Oby na zawsze - mówi.

Po powrocie do gry na Kaciczaka czekała niespodzianka. Trener Artur Skowronek przez cały okres przygotowawczy szykował tego nominalnego lewego obrońcę go do roli stopera.
źródło: SPORT

Przeczytaj również