Nowy napastnik Radzionkowa: Pojechaliśmy do Łęcznej bez kompleksów
07.08.2011
- Cieszymy się bardzo z tego zwycięstwa. Wiedzieliśmy przed spotkaniem, że GKS to renomowany zespół, a po dwóch kolejkach miał na koncie dwa zwycięstwa. Pokazał, że będzie w tym sezonie walczył o wyższe cele. My jednak przyjechaliśmy do Łęcznej bez kompleksów, zachowaliśmy czyste konto, strzeliliśmy dwa gole i udało nam się wygrać - podkreśla.
- W drugiej połowie rzeczywiście GKS zepchnął nas do defensywy, przejął inicjatywę, a my ograniczyliśmy się do wyprowadzania kontrataków. Jedną bramkę udało nam się strzelić, w końcówce byliśmy blisko zdobycia kolejnej - dodał napastnik.
Z kolei Sergiusz Prusak, bramkarz Bogdanki, uważa, że jego zespół nie może się załamać po tej jednej, niespodziewanej porażce. - Myślę, że gdyby Prejuce Nakoulma wykorzystał sytuację w 83. minucie to ten mecz mógł się jeszcze inaczej potoczyć. Stało się jednak inaczej i nie można się załamywać. Wiadomo, graliśmy u siebie, te trzy punkty były potrzebne aby zadomowić się w czołówce. Nie udało się ich zdobyć, ale teraz jedziemy do Świnoujścia i tam powalczymy - twierdzi.
- W drugiej połowie rzeczywiście GKS zepchnął nas do defensywy, przejął inicjatywę, a my ograniczyliśmy się do wyprowadzania kontrataków. Jedną bramkę udało nam się strzelić, w końcówce byliśmy blisko zdobycia kolejnej - dodał napastnik.
Z kolei Sergiusz Prusak, bramkarz Bogdanki, uważa, że jego zespół nie może się załamać po tej jednej, niespodziewanej porażce. - Myślę, że gdyby Prejuce Nakoulma wykorzystał sytuację w 83. minucie to ten mecz mógł się jeszcze inaczej potoczyć. Stało się jednak inaczej i nie można się załamywać. Wiadomo, graliśmy u siebie, te trzy punkty były potrzebne aby zadomowić się w czołówce. Nie udało się ich zdobyć, ale teraz jedziemy do Świnoujścia i tam powalczymy - twierdzi.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?