Nowe rękawice i "Wiśnia" nie pomogli
17.08.2009
Jedyną jak na razie utratę bramki Ruch poniósł za sprawą Pawła Żmudzińskiego. Napastnik Górnika Polkowice ustawił się najlepiej do dośrodkowania i głową umieścił piłkę w siatce. Czy można było tej straty uniknąć? - Do wrzutki nie wychodziłem, bo przede mną stał Jacek Wiśniewski - Kiełpin śmieje się, że już sama obecność "Wiśni" powinna być gwarancją zachowania czystego konta.
Tymczasem piłka spadła w tzw. "martwy punkt" - między dwóch obrońców, gdzie czyhał na nią Żmudziński. - No i wpadło. Prawdziwy chrzest dla moich nowych rękawic. Poprzednie już były przetarte - wyjaśnia "Sewi".
Tymczasem piłka spadła w tzw. "martwy punkt" - między dwóch obrońców, gdzie czyhał na nią Żmudziński. - No i wpadło. Prawdziwy chrzest dla moich nowych rękawic. Poprzednie już były przetarte - wyjaśnia "Sewi".
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?