Niedbalski odchodzi z Zabrza. Teraz skupia się na reprezentacji

15.05.2009
Mariusz Niedbalski po czterech latach pracy z zespołem MKKS-u opuszcza Zabrze. - Myślę, że zbudowałem ciekawy zespół, który dał się poznać z dobrej strony w całej Polsce - mówi szkoleniowiec. Jego następca nie jest jeszcze znany.
W ostatnim sezonie pod wodzą Mariusza Niedbalskiego MKKS zajął 4. lokatę w sezonie zasadniczym, a następnie w rywalizacji play-off odpadł w półfinale, przegrywając ze Startem Lublin. - Uważam, że w czasie tego okresu, który spędziłem w Zabrzu zbudowałem ciekawy zespół. Co najważniejsze, oparty głównie ma młodych zawodnikach. Zabrakło oczywiście tej wisienki na torcie, czyli awansu, ale o tym akurat zadecydowały w główniej mierze inne czynniki - pozasportowe - twierdzi szkoleniowiec.

- Bardzo chciałem podziękować wszystkim tym osobom, które tak owocnie ze mną współpracowały. Szczególne słowa uznania kieruje dla Panów: Rajmunda Sorowskiego, Jacka Kubickiego, Tomasza Przybyłę i Marcina Macha, bez których zaangażowania nie byłoby koszykówki w Zabrzu na takim poziomie - mówi trener wywodzący się z Bytomia.

Póki co, nie wiadomo kto będzie następca Niedbalskiego. Z kolei sam zainteresowany (będzie II trenerem) przygotowuje obecnie do turnieju reprezentację Polski juniorów, która w lipcu i sierpniu będzie rywalizować w Sarajewie w Mistrzostwach Europy Dywizji B. - Skupiam się teraz na pracy z kadrą. Otrzymałem już dwie ciekawe oferty z klubów, ale jeszcze poczekają. Najważniejsze, by jak najlepiej przygotować biało-czerwonych do ważnej imprezy - twierdzi Niedbalski. Patrząc na jego dotychczasowe wyniki pracy z młodzieżą, można być spokojnym o to, że nasi zawodnicy plamy, w kraju słynącym z dobrych koszykarzy, nie dadzą.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również