"Nie ma żadnego porozumienia. Artur Skowronek zostaje w Radzionkowie"
30.05.2012
Dzisiaj pojawiła się informacja, że Artur Skowronek nie poprowadzi "Cidrów" w następnym sezonie. - Spotkałem się wczoraj z działaczami i osiągnęliśmy porozumienie. To znaczy, że rozwiązuję kontrakt za porozumieniem stron - powiedział dla "Dziennika Zachodniego" trener. Prezes Ruchu kategorycznie temu zaprzecza.
- Nie ma żadnego porozumienia. Nie ma takiej możliwości, by wcześniej rozwiązać umowę. Trener jest jeszcze przez rok związany kontraktem z klubem. Szkoleniowiec i zawodnicy mogą sobie stawiać ultimatum, to jedno. Druga rzecz to podpisane kontrakty - jasno stawia sprawę Tomasz Baran.
W mediach pojawiła się informacja, że Skowronkiem interesuje się Lechia Gdańsk. Co jeśli klub z ekstraklasy zgłosi się do "Cidrów" po trenera? - Nigdy nie będę Arturowi robił przeszkód, jeśli chodzi o rozwój. Jeśli będzie propozycja z ekstraklasy, to bardzo chętnie ją podejmiemy. Obiecałem mu to w rozmowie. Na tą chwilę takiej nie ma i trener zostaje z nami - podkreśla działacz.
Prezes radzionkowian ma jeszcze jeden problem na głowie. Licencja na grę w I lidze. Sternik "Cidrów" nie poddaje się i ciągle walczy o pozwolenie na grę na zapleczu ekstraklasy. - Jesteśmy w fazie przygotowywania dokumentów dla Komisji Licencyjnej. Ani Polonia Bytom, ani pozostali spadkowicze na dzień dzisiejszy nie mogą się cieszyć z tego, że Ruchu Radzionków nie ma w I lidze - uważa Baran.
Prezes zamierza spotkać się z kilkoma firmami, by namówić je na pomoc w ratowaniu klubu. - Jestem bardzo zapracowany i zmęczony. Mam jeszcze dwa, trzy tygodnie, żeby to wszystko "posklejać". Tych spotkań będzie kilka. Nie ma takiej możliwości, by Ruchu nie było w I lidze. Walczymy. Radzionków się nie poddaje i będzie grał tam, gdzie jest teraz - kończy prezes.
- Nie ma żadnego porozumienia. Nie ma takiej możliwości, by wcześniej rozwiązać umowę. Trener jest jeszcze przez rok związany kontraktem z klubem. Szkoleniowiec i zawodnicy mogą sobie stawiać ultimatum, to jedno. Druga rzecz to podpisane kontrakty - jasno stawia sprawę Tomasz Baran.
W mediach pojawiła się informacja, że Skowronkiem interesuje się Lechia Gdańsk. Co jeśli klub z ekstraklasy zgłosi się do "Cidrów" po trenera? - Nigdy nie będę Arturowi robił przeszkód, jeśli chodzi o rozwój. Jeśli będzie propozycja z ekstraklasy, to bardzo chętnie ją podejmiemy. Obiecałem mu to w rozmowie. Na tą chwilę takiej nie ma i trener zostaje z nami - podkreśla działacz.
Prezes radzionkowian ma jeszcze jeden problem na głowie. Licencja na grę w I lidze. Sternik "Cidrów" nie poddaje się i ciągle walczy o pozwolenie na grę na zapleczu ekstraklasy. - Jesteśmy w fazie przygotowywania dokumentów dla Komisji Licencyjnej. Ani Polonia Bytom, ani pozostali spadkowicze na dzień dzisiejszy nie mogą się cieszyć z tego, że Ruchu Radzionków nie ma w I lidze - uważa Baran.
Prezes zamierza spotkać się z kilkoma firmami, by namówić je na pomoc w ratowaniu klubu. - Jestem bardzo zapracowany i zmęczony. Mam jeszcze dwa, trzy tygodnie, żeby to wszystko "posklejać". Tych spotkań będzie kilka. Nie ma takiej możliwości, by Ruchu nie było w I lidze. Walczymy. Radzionków się nie poddaje i będzie grał tam, gdzie jest teraz - kończy prezes.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?