Nie ma imprez masowych - nie będzie licencji dla "Cidrów"?

29.09.2011
Warunkiem licencyjnym jest posiadanie stadionu na minimum 2000 kibiców i zgoda na ich wpuszczenie - przypomina działaczom Ruchu Radzionków Jan Popiołek, szef komisji ds. licencji klubów I ligi
Po uchyleniu przez prezydenta Bytomia zgody dla Ruchu na organizację imprez masowych, I-ligowiec nie może wpuszczać na trybuny więcej niż 999 osób (górna granica imprezy niemasowej). To niepokoi Jana Popiołka, więc... - Do urzędu miasta trafił już nasz wniosek o ponowną zgodę na organizację imprez masowych - tłumaczy Marcin Wąsiak, wiceprezes ds. finansowych Ruchu.

Wczoraj towarzyszył specjalnej komisji, złożonej z przedstawicieli bytomskiego ratusza, miejskiej policji oraz Wydziału ds. Bezpieczeństwa na stadionach PZPN, która dokonała szczegółowej inspekcji stadionu, porównując jego stan z zastrzeżeniami "stróżów prawa" sprzed paru tygodni. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zastrzeżenia zgłoszono jedynie do systemu identyfikacji kibiców.

- A to oznacza, że konieczne jest zamontowanie dodatkowych kamer przy bramach wejściowych na stadion - dodaje Wąsiak. Sprzęt został już zakupiony i lada chwila ruszy jego montaż. Z całością prac klub nie zdąży jednak do sobotniego meczu z Sandecją. - To spotkanie rozegramy jeszcze jako imprezę niemasową. Mam jednak nadzieję, że na następny mecz - 12 października  z Olimpią Elbląg - będziemy już mieć zgodę prezydenta na grę przy 2-tysięcznej widowni - kończy działacz Ruchu.
źródło: Sport

Przeczytaj również