Największy pechowiec w Ruchu już biega. Będzie gotowy na wiosnę
18.11.2009
Rzepka w Radzionkowie uchodzi za jednego z większych pechowców. Swoją grą zasłużył sobie na miano podstawowego piłkarza, ale nie mógł się nawet w pełni przyczynić do awansu drużyny. Do obserwowania z trybun poczynań swoich kolegów zmuszony został dawno temu. - Jutro to już będzie siedem miesięcy od momentu doznania urazu. Z kolei pół roku temu mnie operowali. Dokładnie to liczę - uśmiech się piłkarz. Kontuzji kolana nabawił się jeszcze za czasów III ligi w Radzionkowie, w meczu z TOR-em Dobrzeń Wielki.
- Teraz już jest z górki - przekonuje. Precyzując, Rzepka od dwóch tygodni może truchtać, a także ćwiczyć na siłowni. - Biegać zacząłem już nawet dużo wcześniej, ale... od razu pojawił się stan zapalny tego kolana - kręci głową. Kiedy powróci do pełnego treningu? - W styczniu, więc w rundzie wiosennej kibice będą mnie mogli już zobaczyć na boisku - cieszy się.
- Teraz już jest z górki - przekonuje. Precyzując, Rzepka od dwóch tygodni może truchtać, a także ćwiczyć na siłowni. - Biegać zacząłem już nawet dużo wcześniej, ale... od razu pojawił się stan zapalny tego kolana - kręci głową. Kiedy powróci do pełnego treningu? - W styczniu, więc w rundzie wiosennej kibice będą mnie mogli już zobaczyć na boisku - cieszy się.
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?