Najlepszy strzelec III-ligowca: Jeśli odejdę, to tylko do wyższej ligi

28.05.2009
III-ligowa Walka przystępowała do sezonu, celując w 4. lokatę. Ta jednak ostatnio wymyka się z rąk. - Nie mamy pomysłu na grę - przyznaje Łukasz Stawowy, napastnik zabrzan.
W III lidze opolsko-śląskiej najciekawsza rywalizacja toczy się o 4. miejsce, które na pierwszy rzut oka niczego nie daje. - Ale przecież im lepsza lokata, tym wyższa gratyfikacja finansowa - zauważa Łukasz Stawowy. Tymczasem jego Walka - do niedawna główny kandydat do zajęcia tej pozycji - mocno spuściła z tonu, zdobywając w trzech ostatnich kolejkach ledwie jeden punkt.

Skrzętnie wykorzystał to Ruch Zdzieszowice, który dzięki zwycięstwu w bezpośrednim starciu przeskoczył drużynę z Jaskółczej. - Złapaliśmy zadyszkę. Brakuje nam pomysłu na grę - młody napastnik stawia sprawę wprost. - Ale w najbliższym meczu, z Leśnicą, wygramy. Pojedynek z rywalem z górnej półki to najlepszy moment na przełamanie - dodaje po chwili.

Niezależnie od końcówki sezonu, zabrzanie te rozgrywki zaliczyć mogą do całkiem udanych. Ale tym większa obawa, że klub opuszczą najlepsi zawodnicy. Wymiana kadr po każdej rundzie to zresztą w Zabrzu już norma. - Na ten moment wszyscy zostają - zaznacza 21-latek. Propozycji nie powinno jednak zabraknąć.

Również dla Stawowego, który z siedmioma bramkami na koncie jest najlepszym strzelcem drużyny. - Jeśli miałbym zmieniać otoczenie, to tylko na wyższą ligę. Nie widzę sensu, by przenosić się któregoś z naszych przeciwników - tłumaczy były piłkarz Gwarka Zabrze. Jego kontrakt z Walką wygasa w przyszłym roku.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również