Musiał grać z kontuzją, bo... jego koledzy nie są wydolni?

07.06.2009
Jarosław Dolny - mimo urazu - nie mógł w meczu z Rozwojem zejść z boiska. - Wcześniej wykorzystaliśmy już rezerwowych, bo niektórzy z pierwszego składu nie są wydolni - skwitował.
W szeregach Walki jedyną dobrą okazję do wpisania się na listę strzelców miał wczoraj Jarosław Dolny. Napastnik zabrzan uderzył jednak minimalnie obok słupka. - Nie pomógł mi fakt, że wtedy grałem już z kontuzją. Nie było szans, bym opuścił boisko, ponieważ zabrakło nam już rezerwowych. A wcześniej przeprowadzaliśmy zmiany. Niektórzy nie są przecież w stanie zagrać pełnych 90 minut, bo nie są wydolni - irytował się doświadczony piłkarz gospodarzy.

Kogo Dolny miał na myśli? Jeszcze na początku meczu murawę - z powodu kontuzji - opuścił Krystian Sosna. Po przerwie nie wrócili na nią Damian Stemplewski i Michał Gruchalski.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również