Murarze pracują, trenerzy i piłkarze chcą grać. Co na to urzędnicy?
07.09.2011
Na stadionie Ruchu Radzionków cały czas są prowadzone prace remontowe. - Na obiekcie pracuje kilka grup murarzy, starających się poprawić stan ogrodzenia zadośćuczynić ostatnim zaleceniom policji i inspektora nadzoru budowlanego. Walczymy z czasem - powiedział w rozmowie z Dziennikiem "Sport" Wojciech Cieszyński, sekretarz "Cidrów". Nadmieńmy, że że wśród wytkniętych usterek są takie, które zostały naprawione na przykład na początku sierpnia...
Jutro postęp prac ma zbadać Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, a swój raport przedstawi na spotkaniu, które organizuje Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego. Na tym posiedzeniu będą również przedstawiciele policji i Ruchu Radzionków.
Urząd Wojewódzki przygląda się sprawie, ale decyzji na razie wydawać nie chcę. Dlatego wysłał pismo do Urzędu Miasta w Bytomiu, by Piotr Koj raz jeszcze ocenił, czy Ruch Radzionków powinien był otrzymał pozwolenie na organizację imprez masowych. Z naszych informacji wynika, że prezydent Bytomia nie ma zamiaru jej nagle zmieniać. Był osobiście przy Narutowicza kilka tygodni temu, by zobaczyć obiekt i po tej wizycie wydał zgodę na organizowanie imprez masowych.
Pozytywne scenariusze na jutro? Może zapaść decyzja, że mecz odbędzie się jednak przy Narutowicza, a policja otrzyma dodatkowe wsparcie, by kibice Polonii, którzy zapowiadają, że mimo braku biletów przyjadą na Stroszek, nie próbowali zainicjować zadymy przed samym obiektem. Na przykład przeganiając kibiców Ruchu spod kasa, bo do komendy napływają wieści, że są ludzie, którzy w taki sposób chcą szukać wrażeń w sobotnie popołudnie.
Druga pozytywna decyzja zakłada, że spotkanie zostanie jednak przełożone na 25 listopada. To był wspólny pomysł klubów z Radzionkowa i Bytomia. PZPN nie godził się na ten termin, proponował 4 października, na co nie zgodziła się Polonia. - Na szczęście piłkarska centrala jest elastyczna i niewykluczone, że jednak zagramy 25 listopada przy Olimpijskiej. Gospodarzem będzie Polonia. My będziemy mieli sporo czasu, by przed rewanżem znaleźć obiekt, na którym będziemy mogli podjąć drużynę z Bytomia - tłumaczy prezes Ruchu, Tomasz Baran.
Jutro postęp prac ma zbadać Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, a swój raport przedstawi na spotkaniu, które organizuje Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego. Na tym posiedzeniu będą również przedstawiciele policji i Ruchu Radzionków.
Urząd Wojewódzki przygląda się sprawie, ale decyzji na razie wydawać nie chcę. Dlatego wysłał pismo do Urzędu Miasta w Bytomiu, by Piotr Koj raz jeszcze ocenił, czy Ruch Radzionków powinien był otrzymał pozwolenie na organizację imprez masowych. Z naszych informacji wynika, że prezydent Bytomia nie ma zamiaru jej nagle zmieniać. Był osobiście przy Narutowicza kilka tygodni temu, by zobaczyć obiekt i po tej wizycie wydał zgodę na organizowanie imprez masowych.
Pozytywne scenariusze na jutro? Może zapaść decyzja, że mecz odbędzie się jednak przy Narutowicza, a policja otrzyma dodatkowe wsparcie, by kibice Polonii, którzy zapowiadają, że mimo braku biletów przyjadą na Stroszek, nie próbowali zainicjować zadymy przed samym obiektem. Na przykład przeganiając kibiców Ruchu spod kasa, bo do komendy napływają wieści, że są ludzie, którzy w taki sposób chcą szukać wrażeń w sobotnie popołudnie.
Druga pozytywna decyzja zakłada, że spotkanie zostanie jednak przełożone na 25 listopada. To był wspólny pomysł klubów z Radzionkowa i Bytomia. PZPN nie godził się na ten termin, proponował 4 października, na co nie zgodziła się Polonia. - Na szczęście piłkarska centrala jest elastyczna i niewykluczone, że jednak zagramy 25 listopada przy Olimpijskiej. Gospodarzem będzie Polonia. My będziemy mieli sporo czasu, by przed rewanżem znaleźć obiekt, na którym będziemy mogli podjąć drużynę z Bytomia - tłumaczy prezes Ruchu, Tomasz Baran.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?