"Mózg" Ruchu Radzionków kontuzjowany. Kto go zastąpi?
08.10.2009
Wychowanek Czarnych Sosnowiec dotąd znajdował się w cieniu. Dosłownie, bowiem najczęściej skazany był na ławkę rezerwowych. Jak sam mówił, na "wygryzienie" ze składu Kompały nie ma szans. Sporadycznie występował też na - mniej lubianych przezeń - skrzydłach. Z czasem jednak i to stało się niemożliwe, z powodu kontuzji. Teraz los się odwrócił, bo urazu nabawił się kapitan i reżyser gry w zespole z Radzionkowa.
- Ale to wcale nie oznacza, że ja go zastąpię. Jestem tylko jedną z alternatyw - skromnie odpowiada pomocnik. Trudno jednak przypuszczać, by wracający do wysokiej dyspozycji (bramka w ostatnim meczu drugiej drużyny) "Tonio" nie otrzymał szansy. A wtedy... - Rzeczywiście będzie okazja do udowodnienia, że rezerwowi też mogą świadczyć o sile drużyny - wskazuje 24-latek. Tyle że znanego z mocno ambitnej postawy Stranca wcale nie cieszy taka sposobność. - Wiem, że jeśli "Kompi" byłby zdrowy, to on by grał. Dlatego jakoś specjalnie się nie cieszę, że mogę dostać szansę na grę w takich okolicznościach. Jeśli jednak wyjdę na boisko, będę chciał się przypomnieć kibicom - podkreśla.
Inna sprawa, że zawodnik, który zastąpi dowódcę "Cidrów", będzie się musiał zmierzyć z jego legendą. - Co może nie być prostym zadaniem. Jego brak w szczególności będzie dla nas widoczny. Wiadomo, to mózg zespołu. Potrafi przytrzymać piłkę, znakomicie podać, wszystko widzi - przyznaje Marcin Dziewulski, który po raz pierwszy od dawna nie stworzy z byłym królem strzelców ekstraklasy duetu w środku pola. - Tomek jest gotów do gry. Jestem przekonany, że sobie poradzi - zaznacza jednak "Dziewul".
Przypomnijmy, że ze Ślęzą Wrocław nie zagra również Jacek Wiśniewski. Najbardziej doświadczony defensor Ruchu musi pauzować za nadmiar żółtych kartek.
- Ale to wcale nie oznacza, że ja go zastąpię. Jestem tylko jedną z alternatyw - skromnie odpowiada pomocnik. Trudno jednak przypuszczać, by wracający do wysokiej dyspozycji (bramka w ostatnim meczu drugiej drużyny) "Tonio" nie otrzymał szansy. A wtedy... - Rzeczywiście będzie okazja do udowodnienia, że rezerwowi też mogą świadczyć o sile drużyny - wskazuje 24-latek. Tyle że znanego z mocno ambitnej postawy Stranca wcale nie cieszy taka sposobność. - Wiem, że jeśli "Kompi" byłby zdrowy, to on by grał. Dlatego jakoś specjalnie się nie cieszę, że mogę dostać szansę na grę w takich okolicznościach. Jeśli jednak wyjdę na boisko, będę chciał się przypomnieć kibicom - podkreśla.
Inna sprawa, że zawodnik, który zastąpi dowódcę "Cidrów", będzie się musiał zmierzyć z jego legendą. - Co może nie być prostym zadaniem. Jego brak w szczególności będzie dla nas widoczny. Wiadomo, to mózg zespołu. Potrafi przytrzymać piłkę, znakomicie podać, wszystko widzi - przyznaje Marcin Dziewulski, który po raz pierwszy od dawna nie stworzy z byłym królem strzelców ekstraklasy duetu w środku pola. - Tomek jest gotów do gry. Jestem przekonany, że sobie poradzi - zaznacza jednak "Dziewul".
Przypomnijmy, że ze Ślęzą Wrocław nie zagra również Jacek Wiśniewski. Najbardziej doświadczony defensor Ruchu musi pauzować za nadmiar żółtych kartek.
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?