Młody trener Ruchu Radzionków nie przespał dwóch nocy

15.03.2011
Artur Skowronek stwarzał w ostatnich dniach wrażenie, jakby nic się nie działo. - Ale proszę mi wierzyć: ten spokój to pozory. Przecież w takim momencie emocje muszą być - przyznał.
Meczem z GKP Gorzów Wielkopolski debiutował przecież w roli szkoleniowca Ruchu Radzionków. W nocy bezpośrednio przed spotkaniem nie zmrużył oka. - W kolejną zresztą też nie, bo nie tak to miało wyglądać - westchnął, bo bezbramkowy remis nikogo w Radzionkowie nie zadowolił.

Powód słabej gry? - Przede wszystkim mam wrażenie, że moi zawodnicy jeszcze wzajemnie "się badali". To był przecież ich pierwszy mistrzowski mecz w takim składzie. Dajcie nam więc czas, a na pewno będziemy skuteczniejsi - zapowiada Skowronek. I dodaje:

- Jedno jest pewne: nie żałuję żadnej decyzji podjętej przed meczem z GKP.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również