MKS Dąbrowa odrzucił propozycję gry w ekstralidze. Dlaczego?
30.06.2011
To preferencyjna cena, bo "dzika karta" wedle normalnej stawki kosztuje czterokrotnie więcej. Nad tą ofertą długo się w Dąbrowie Górniczej zastanawiano. W końcu z niej nie skorzystano.
- Z wykupem "dzikiej karty" nie mielibyśmy żadnego problemu. Nas jednak nie interesuje jednorazowa przygoda, a nie mieliśmy gwarancji zbudowania dobrego zespołu, który nie miałby problemu z zapewnieniem sobie utrzymania. Inna sprawa, że w ciągi kilku godzin od decyzji zarządu otrzymaliśmy dziesiątki telefonów od agentów wolnych koszykarzy - zdradził trener Wojciech Wieczorek.
Klub liczył na dodatkowe wsparcie miasta. Ostateczna decyzja była spowodowana faktem, iż takiej deklaracji z magistratu nie otrzymał.
- Z wykupem "dzikiej karty" nie mielibyśmy żadnego problemu. Nas jednak nie interesuje jednorazowa przygoda, a nie mieliśmy gwarancji zbudowania dobrego zespołu, który nie miałby problemu z zapewnieniem sobie utrzymania. Inna sprawa, że w ciągi kilku godzin od decyzji zarządu otrzymaliśmy dziesiątki telefonów od agentów wolnych koszykarzy - zdradził trener Wojciech Wieczorek.
Klub liczył na dodatkowe wsparcie miasta. Ostateczna decyzja była spowodowana faktem, iż takiej deklaracji z magistratu nie otrzymał.
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!