MKKS Zabrze zagra tylko w III lidze
07.08.2009
MKKS z powodu kłopotów finansowych wystartuje zaledwie w III lidze. - Dotychczasowy sponsor, pan Rajmund Sorowski po 4 latach sponsorowania klubu nie jest już w stanie sam udźwignąć ciężaru prowadzenia drużyny. Nikt poza nim nie interesuje się koszykówką w Zabrzu i wskutek tego nie jesteśmy w stanie przystąpić do rozgrywek II ligi - wyjaśnia Janusz Moralewicz, trener zespołu. - Miasto nie jest zainteresowanie tym sportem, a również nie widać prywatnych inwestorów, którzy chcieliby się promować poprzez tą dyscyplinę - dodaje.
Nic nie wyszło również z planowanego mariażu z AZS-em Gliwice. - Uczelnia charakteryzuje się swoimi wewnętrznymi przepisami i efekt był taki, że to nadal pan Sorowski byłby głównym darczyńcą klubu. W tej sytuacji nie pozostało nam nic innego, jak wystartować samodzielnie w rozgrywkach. Niestety, już szczebel niżej, bo jednak III liga jest zdecydowanie tańsza w utrzymaniu - mówi Moralewicz.
Zabrzanie będą swoje spotkania rozgrywać w hali przy ulicy Piłsudskiego, w budynku Zespołu Szkół Mechaniczno-Budowlanych. Przypomnijmy, że już kiedyś obiekt ten gościł koszykarzy Linodrutu Zabrze, którzy swego czasu ocierali się o ekstraklasę, a trybuny wypełniały się do ostatniego miejsca. - Póki co, na pewno nie wiążemy do historii. W tym momencie liczy się tylko przetrwanie koszykówki w Zabrzu. Ponownie musimy czekać na lepsze czasy - z nadzieją w głosie oznajmia szkoleniowiec MKKS-u.
Trzon drużyny będą stanowić w głównej mierze młodzi zawodnicy. - Zespół będzie oparty na juniorach i ewentualnie tych starszych graczach, którzy zdecydują się pozostać - zapowiada Moralewicz. Z klubem już pożegnali się Maciej Balcerzak, Joachim Pawlik (obaj KK Bytom), Tomasz Gembus (AZS AWF Katowice), Grzegorz Zadęcki (AZS Politechnika Radom), Piotr Krupa, Paweł Mol (przymierzani do Pogoni Ruda Śląska) i Rafał Motyl (MCKiS Jaworzno). Ponadto mogą odejść Adam Wilkin, Michał Moralewicz i Adam Bączyński. - Młodzieży na szczęście nie brakuje, będzie kim grać - kończy trener zabrzan.
Nic nie wyszło również z planowanego mariażu z AZS-em Gliwice. - Uczelnia charakteryzuje się swoimi wewnętrznymi przepisami i efekt był taki, że to nadal pan Sorowski byłby głównym darczyńcą klubu. W tej sytuacji nie pozostało nam nic innego, jak wystartować samodzielnie w rozgrywkach. Niestety, już szczebel niżej, bo jednak III liga jest zdecydowanie tańsza w utrzymaniu - mówi Moralewicz.
Zabrzanie będą swoje spotkania rozgrywać w hali przy ulicy Piłsudskiego, w budynku Zespołu Szkół Mechaniczno-Budowlanych. Przypomnijmy, że już kiedyś obiekt ten gościł koszykarzy Linodrutu Zabrze, którzy swego czasu ocierali się o ekstraklasę, a trybuny wypełniały się do ostatniego miejsca. - Póki co, na pewno nie wiążemy do historii. W tym momencie liczy się tylko przetrwanie koszykówki w Zabrzu. Ponownie musimy czekać na lepsze czasy - z nadzieją w głosie oznajmia szkoleniowiec MKKS-u.
Trzon drużyny będą stanowić w głównej mierze młodzi zawodnicy. - Zespół będzie oparty na juniorach i ewentualnie tych starszych graczach, którzy zdecydują się pozostać - zapowiada Moralewicz. Z klubem już pożegnali się Maciej Balcerzak, Joachim Pawlik (obaj KK Bytom), Tomasz Gembus (AZS AWF Katowice), Grzegorz Zadęcki (AZS Politechnika Radom), Piotr Krupa, Paweł Mol (przymierzani do Pogoni Ruda Śląska) i Rafał Motyl (MCKiS Jaworzno). Ponadto mogą odejść Adam Wilkin, Michał Moralewicz i Adam Bączyński. - Młodzieży na szczęście nie brakuje, będzie kim grać - kończy trener zabrzan.
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!