MKKS - Start 66-73. Koniec sezonu dla zabrzan
25.04.2009
Mecz rozpoczął się z pięciominutowym opóźnieniem. Powód? Awaria tablicy wyników, której niestety nie udało się naprawić i spotkanie musiało zostać rozegrane przy pomocy stopera i... spikera zawodów. Nie zraziło to jednak aktorów widowiska i na parkiecie oglądaliśmy niezwykle zacięty pojedynek, w którym żadna ze stron nie potrafiła w pierwszej połowie uzyskać wyraźniej przewagi, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie.
W zespole gospodarzy prym wiódł Gembus. Środkowy MKKS-u nie tylko popisywał się skutecznymi akcjami podkoszowymi, ale również zaskakiwał gości rzutami z dystansu. Do przerwy zapisał na swoim koncie 12 "oczek". Dzielnie wspierali go doświadczeni zabrzanie, czyli Kruk, Motyl i Zadęcki. Czoła starał się im przeciwstawić głównie Król i to dzięki dwóm akcjom tego zawodnika w końcówce pierwszej połowy Start schodził na przerwę prowadząc czterema punktami.
O tym kto wygra ten pojedynek zadecydowała trzecia kwarta. W niej to, udało się odskoczyć lublinianom aż na 16 punktów różnicy po "trójce" Samborskiego. Widząc to się dzieje na parkiecie trener gospodarzy Mariusz Niedbalski zdecydował się posadzić na ławce rezerwowych tych najbardziej doświadczonych i wprowadził na parkiet juniorów. Ten pozornie szaleńczy ruch przyniósł oczekiwany skutek. Zabrzanie zbliżyli się do rywala na pięć "oczek". Niestety, na więcej nie pozwolili już goście, którzy do końca kontrolowali przebieg gry. [b]
[/b]Pod szatnią
[b]Mariusz Niedbalski [/b](trener MKKS-u): Gratuluje Startowi. To zdecydowanie najlepszy zespół w naszej grupie. Jeśli chodzi o mecz, to powtórzyła się sytuacja z meczu w Lublinie. Po pierwszej wyrównanej połowie następuje moment, w którym rywal błyskawicznie nam odjeżdża. Z tego meczu jestem jednak zdecydowanie bardziej zadowolony niż z pierwszego. Nie udało się zrealizować celu, jaki sobie postawiliśmy przed sezonem, ale na szczegółową analizę przyjdzie jeszcze czas.
[b]
Piotr Karolak[/b] (trener Startu): Szanujemy każdego przeciwnika, ale myślę, że byliśmy jednak lepszym zespołem i zasłużenie wygraliśmy. Gdyby nie rozprężenie moich zawodników to mogliśmy to spotkanie wygrać dużo wyżej. Uczyniliśmy kolejny krok do awansu. Chcicałem również pogratulować trenerowi Niedbalskiemu, bo uważam że stworzył całkiem ciekawy zespół.
W zespole gospodarzy prym wiódł Gembus. Środkowy MKKS-u nie tylko popisywał się skutecznymi akcjami podkoszowymi, ale również zaskakiwał gości rzutami z dystansu. Do przerwy zapisał na swoim koncie 12 "oczek". Dzielnie wspierali go doświadczeni zabrzanie, czyli Kruk, Motyl i Zadęcki. Czoła starał się im przeciwstawić głównie Król i to dzięki dwóm akcjom tego zawodnika w końcówce pierwszej połowy Start schodził na przerwę prowadząc czterema punktami.
O tym kto wygra ten pojedynek zadecydowała trzecia kwarta. W niej to, udało się odskoczyć lublinianom aż na 16 punktów różnicy po "trójce" Samborskiego. Widząc to się dzieje na parkiecie trener gospodarzy Mariusz Niedbalski zdecydował się posadzić na ławce rezerwowych tych najbardziej doświadczonych i wprowadził na parkiet juniorów. Ten pozornie szaleńczy ruch przyniósł oczekiwany skutek. Zabrzanie zbliżyli się do rywala na pięć "oczek". Niestety, na więcej nie pozwolili już goście, którzy do końca kontrolowali przebieg gry. [b]
[/b]Pod szatnią
[b]Mariusz Niedbalski [/b](trener MKKS-u): Gratuluje Startowi. To zdecydowanie najlepszy zespół w naszej grupie. Jeśli chodzi o mecz, to powtórzyła się sytuacja z meczu w Lublinie. Po pierwszej wyrównanej połowie następuje moment, w którym rywal błyskawicznie nam odjeżdża. Z tego meczu jestem jednak zdecydowanie bardziej zadowolony niż z pierwszego. Nie udało się zrealizować celu, jaki sobie postawiliśmy przed sezonem, ale na szczegółową analizę przyjdzie jeszcze czas.
[b]
Piotr Karolak[/b] (trener Startu): Szanujemy każdego przeciwnika, ale myślę, że byliśmy jednak lepszym zespołem i zasłużenie wygraliśmy. Gdyby nie rozprężenie moich zawodników to mogliśmy to spotkanie wygrać dużo wyżej. Uczyniliśmy kolejny krok do awansu. Chcicałem również pogratulować trenerowi Niedbalskiemu, bo uważam że stworzył całkiem ciekawy zespół.
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!