Mariusz Muszalik: Mogę dać temu zespołowi naprawdę dużo
27.01.2012
Oczekiwania wobec Muszalika są w Radzionkowie spore. - Zdaję sobie z tego sprawę i nie chciałbym zawieść nikogo w tym klubie. Obiecuję, że dam z siebie dużo, by nie powiedzieć wszystko. A jak będzie, zobaczymy, bo przecież w futbolu zawsze wszystko weryfikuje zielone boisko. Ale myślę, że mogę dać temu zespołowi naprawdę dużo, tym bardziej po dobrym przepracowaniu okresu przygotowawczego - mówi Muszalik, który praktycznie już się zaaklimatyzował w Radzionkowie.
- Tu, na Śląsku, znamy się z boisk praktycznie wszyscy, więc aklimatyzacja w śląskich klubach to zwykle dla nas nie kłopot. A to, że z kilkoma chłopakami grałem wcześniej w innych klubach może tylko pomóc. Jest tu co prawda liczne grono młodych, bardzo utalentowanych zawodników, których muszę dopiero poznać, ale mimo tego i tak uważam, że z aklimatyzacją w Ruchu Radzionków nie będę miał żadnych problemów - przyznaje.
Artur Skowronek wokół takich graczy jak Muszalik i Piotr Rocki zamierza budować nowy zespół. Odeszli bowiem bracia Makowie, mogą zostać sprzedani również Gielowie. - Nie ma się czemu dziwić. Oferty z ekstraklasy grzech odrzucić - mówi Muszalik.
- Teraz musimy tu stworzyć nowy zespół, ale liczę, że będzie on w stanie grać z takim polotem i z taką ambicją, jakim go zapamiętałem z moich ostatnich wizyt na tym stadionie. Cel numer jeden to utrzymanie, ale myślę, że będzie nas stać na parę niespodzianek i na częstsze dawanie satysfakcji naszym kibicom. Tak jak w poprzednich sezonach, tak i teraz ta drużyna powinna być bardzo groźna. Szczególnie u siebie - dodaje.
- Tu, na Śląsku, znamy się z boisk praktycznie wszyscy, więc aklimatyzacja w śląskich klubach to zwykle dla nas nie kłopot. A to, że z kilkoma chłopakami grałem wcześniej w innych klubach może tylko pomóc. Jest tu co prawda liczne grono młodych, bardzo utalentowanych zawodników, których muszę dopiero poznać, ale mimo tego i tak uważam, że z aklimatyzacją w Ruchu Radzionków nie będę miał żadnych problemów - przyznaje.
Artur Skowronek wokół takich graczy jak Muszalik i Piotr Rocki zamierza budować nowy zespół. Odeszli bowiem bracia Makowie, mogą zostać sprzedani również Gielowie. - Nie ma się czemu dziwić. Oferty z ekstraklasy grzech odrzucić - mówi Muszalik.
- Teraz musimy tu stworzyć nowy zespół, ale liczę, że będzie on w stanie grać z takim polotem i z taką ambicją, jakim go zapamiętałem z moich ostatnich wizyt na tym stadionie. Cel numer jeden to utrzymanie, ale myślę, że będzie nas stać na parę niespodzianek i na częstsze dawanie satysfakcji naszym kibicom. Tak jak w poprzednich sezonach, tak i teraz ta drużyna powinna być bardzo groźna. Szczególnie u siebie - dodaje.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?