Łukasz Mazur o policyjnych tajniakach, którzy liczą kibiców...

05.05.2011
W nowym wpisie na swoim blogu Łukasz Mazur pisze o tym, jak początkowo wyśmiał informacje, że policja ma zamiar liczyć wszystkich ludzi, którzy przyszli na ostatni mecz Radzionkowa z ŁKS-em.
"Złe wieści z Radzionkowa. Ruch to kolejny klub, który ma problemy z terminowością wypłat. Co szokujące dla innych, mnie jednak nie dziwi. W piłce śląskiej i nie tylko nie ma generalnie wielkich pieniędzy i takie problemy znane są niestety większości klubów. Zaszokowało mnie jednak coś innego: otóż policja bytomska postanowiła policzyć widzów na meczu Ruchu z ŁKS. Mogło wejść 1000.

Przed meczem z ŁKS-em sekretarz Ruchu, Wojtek Cieszyński, powiedział mi, że "określone czynniki" doniosły policji, iż Ruch zamierza sprzedać więcej biletów niż wynosi dopuszczalna pojemność stadionu. I wobec tych doniesień policja postanowiła umieścić tajniaków z kamerami, którzy mają filmować trybuny. Filmować w celu, oczywiście, udowodnienia Ruchowi łamania prawa.

Przyznaję, że teorie Wojtka wyśmiałem i od razu o niej zapomniałem. Do czasu. Okazało się bowiem, że miał rację. Policja rzeczywiście zamierza policzyć - na podstawie nakręconych filmów - liczbę widzów na tym meczu." Przeczytaj cały wpis Łukasza Mazura >
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również