Łukasz Mazur: Dla żądnych sensacji mam złą wiadomość

05.04.2012
Były prezes Górnika Zabrze na swoim profilu na FB wytłumaczył, dlaczego zrezygnował z zasiadania w zarządzie Ruchu Radzionków. Co ciekawe, powodem rozstania nie jest konflikt Łukasza Mazura z PLP.
- Nie zgadzam się na wiele rzeczy. Głośno o tym mówię i mówić będę. Dlatego po powrocie do Polski porozmawiam w Ruchu. Jeśli większość uzna, że lepiej PZPN nie podpadać, to złożę rezygnację z funkcji członka zarządu. Stety bądź nie, ale wychowałem się na tych, którzy uznali, że „lepiej umrzeć na stojąco, niż żyć na kolanach” - pisał Mazur po zebraniu Piłkarskiej Ligi Polskiej.

I stało się. Ale... - Dla żądnych sensacji mam złą wiadomość. Powodem nie jest bynajmniej mój głośny konflikt z władzami PLP. Zrezygnowałem, gdyż nie nie jestem w stanie poświęcić dla klubu tyle czasu, ile bym chciał i ile powinienem. Już tak mam w życiu, że wszystko co robię staram się robić z całkowitym zaangażowaniem - zaznaczył Mazur.

- Mógłbym oczywiście siedzieć sobie na stanowisku i brylować w mediach.Chwalić się rzeczami, których nie zrobiłem. Ale to nie dla mnie. Albo coś robię na 100 % albo nie robię wcale. Chcę być uczciwy wobec klubu. Nie cierpię fuszerek i udawania. Nie podniecam się też i nie potrzebuję do szczęścia żadnych funkcji. Zresztą typowo polska (spadek po socjalizmie) tytułomania śmieszy mnie ogromnie. Bardzo żałuję ale nie mogłem dla Ruchu poświęcić całego swojego życia zawodowego. Szkoda - dodał.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również