Książka o "Cidrach", czyli jak Polacy przeganiali Niemców

03.11.2009
Oto pierwszy fragment książki "Żółto-czarna ojczyzna", wydanej na 90-lecie Ruchu Radzionków. Autorzy: Wojciech Cieszyński i Dariusz Leśnikowski piszą na temat samych początków klubu.
Rozdział I - I tak to się zaczęło...

Pierwsza wzmianka prasowa dotyczącą działalności Ruchu Radzionków ukazała się w roku 1932 w "Gazecie Tarnogórskiej" w formie relacji z zawodów towarzyskich zorganizowanych przez KS Świerklaniec. Zawody (…) miały dość specyficzny przebieg, o czym donosił reporter gazety: "Gości przywitano dosyć ozięble z wyjątkiem niemieckich klubów, którym wręczono kwiaty i na ich cześć wznoszono w języku niemieckim głośne wiwaty. Po zawodach odbyła się zabawa taneczna, gdzie około godziny 24 w stanie podchmielonym członkowie klubu niemieckiego zaczęli się chełpić przynależnością do partii Hitlera, wykrzykując "Heil Hitler”. Na podobną prowokację zareagowali w groźny sposób członkowie polskich klubów i tylko dzięki temu, że Niemcy potrafią dobrze uciekać, nie doszło do poważniejszych zajść”. Drużyna Ruchu przystąpiła do powyższych zawodów w składzie: Kupka, Typański, Glan, Ziegler, Kalus, Hajda, Ręka, Krupa, Krzykawski, Zając, Ulfik. 
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również