Kopalnia talentów

15.06.2009
Na parkiecie w Rudzie Śląskiej pojawiły się prawie wszystkie największe talenty śląskiej koszykówki. Nic więc dziwnego, że na trybunach można było wypatrzeć wielu szkoleniowców seniorskich zespołów.
Śląska Gala Koszykówki Młodzieżowej to impreza, w której biorą udział najlepsze zawodniczki i zawodnicy z naszego województwa we wszystkich kategorii wiekowych, w jakich toczone są rozgrywki. Tak więc nie nalezy się dziwić temu, że oprócz zwykłych kibiców i rodziców, na trybunach można było zaobserwować szkoleniowców drużyn seniorskich. Pojawili się m.in. Mirosław Stawowski, Mariusz Niedbalski czy Wojciech Wieczorek, czyli trenerzy śląskich I-ligowców. - Nie ukrywam, że jest tutaj kilku zdolnych chłopaków. Warto ich obserwować i zadbać o to, by nie opuszczali naszego regionu. Musimy się odbudować, a do tego potrzebni są nam najlepsi koszykarze - wyjaśnia Stawowski, opiekun AZS- AWF-u Katowice.

Zainteresowanie budzili nie tylko chłopcy. Obserwowano również dziewczyny. - Mam na oku trzy koszykarki, które miały okazję występować na parkiecie podczas gali. Po spadku z I ligi musimy budować zespół na nowo i warto postawić na młodzież - twierdzi Marek Juszkiewicz, trener Filaru Sosnowiec. W imprezie wzięły również udział zawodniczki, które mają już za sobą występy w żeńskiej ekstraklasie! Aleksandra Kurdziel, Sonia Moszkowicz i Natalia Przekop były w minionym sezonie powoli wprowadzane na boisko przez Mirosława Orczyka, szkoleniowca Uteksu, a wobec poważnych kłopotów klubu z Rybnika niewykluczone, że w następnych rozgrywkach będą odgrywały jeszcze większa rolę.

Jednak nie tylko dziewczyny debiutowały już na seniorskich parkietach. W Pogoni Prudnik debiuty za sobą mają już Tomasz Madziar i Kacper Stalicki. W Rudzie Śląskiej - Paweł Jurczyński, w MKKS Rybnik - Szymon Wziętek, a w MKKS Zabrze - Michał Moralewicz. Największe grono, które już otrzymało szansę gry w dorosłej koszykówce, pochodziło jednak z Jaworzna. Wacław Adamczyk, Przemysław Gworek, Paweł Kurzawa, Radosław Lemański to czwórka, która z powodzeniem walczyła na II-ligowych parkietach. Należy do tego jeszcze dodać, że zabrakło Daniela Goldammera (kontuzja) i Dawida Grochowskiego (przebywa na zgrupowaniu juniorskiej kadry Polski). - Nic nie dzieje się z przypadku. To są chłopcy, którzy ciężko pracują na treningach. Muszę przyznać, że byłem jednak zaskoczony, iż tak dobrze sobie poradzili w debiutanckim sezonie w II lidze - podsumował Marcin Lichtański, trener MCKiS-u Jaworzno i jednocześnie II trener kadry Polski U-15.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również