Kolejarz - Radzionków 2-0. Obrona rzutu karnego nic nie dała

13.11.2011
Marcin Suchański przy stanie 0-0 sfaulował przeciwnika i sędzia podyktował rzut karny. Bramkarza "Cidrów" stanął na wysokości zadania i strzał obronił. Cóż z tego, skoro Kolejarz dopiął swego i bramki i tak zdobył.
Wydarzenie
Na ławce Ruchu zasiadło ledwie czterech piłkarzy, w tym bramkarz, co obrazuje trudną sytuację kadrową klubu z Radzionkowa. Artur Skowronek nie mógł liczyć na kilku kontuzjowanych piłkarzy. Adam Giesa zagrał od pierwszej minuty, choć jeszcze kilka dni temu chorował.

Co ciekawego

- Najlepszą okazję Ruch miał w 4. minucie spotkania. Adam Giesa powinien był wyprowadzić swoją drużynę na prowadzenie. Z 10 metrów chybił nieznacznie.

- Mimo straty dwóch bramek, bardzo dobrze zagrał Marcin Suchański. W 50. minucie obronił rzut karny egzekwowany przez Chrapka, a kilka minut później w ekwilibrystyczny sposób zażegnał kolejną akcję Kolejarza.

- Drużyna ze Stróż jest ekipą bardziej doświadczoną. Jak wyliczył dziennik "Sport" średnia wieku zawodników Kolejarza wynosi 24,3. Natomiast Ruchu - 21,9.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również