Koledzy z Ruchu Radzionków widzieliby Adama Kompałę w nowej roli
29.05.2010
- Umówiłem się z Adamem, że gdy drużyna wywalczy awans, to się godnie pożegna z naszym klubem - mówi Rafał Górak. - Jako trener, który pracuje cztery lata w tym zawodzie, przez dwa współpracowałem z tym zawodnikiem. Bardzo dużo z tego okresu wyniosłem. Patrzyłem, jak się zachowuje prawdziwy profesjonalista. Adam zaufał mnie i prezesowi, kiedy namawialiśmy go do przyjścia, zapowiadając, że budujemy tutaj fajny zespół. Chyba się nie rozczarował. On mnie na pewno nie zawiódł. "Kompi", bardzo ci dziękuję! - mówi szkoleniowiec Ruchu.
Górak nie ukrywa też, że z chęcią zobaczyłby Kompałę w innej roli. - Dla niego miejsce w klubie zawsze by się znalazło. Również, gdyby - powiedzmy - zechciał zostać członkiem sztabu szkoleniowego - podkreśla szkoleniowiec. Marcin Dziewulski jest na tak. - Adam ma u nas taki autorytet, że świetnie by się w takiej roli sprawdził. Chociaż ja cały czas żałuję, że już nie będzie nam pomagał na boisku. Rok albo dwa spokojnie pograłby na wysokim poziomie. A tak, nie pozostaje mi nic innego, jak podziękować za wszystko, co dla mnie zrobił - dodaje pomocnik "Cidrów".
Takich opinii jest zresztą mnóstwo. - Grać i trenować z Adamem Kompałą to wielka przyjemność. Można się wiele od niego nauczyć. Żałuję, że tak krótko mogłem go podpatrywać. No cóż, będzie go trzeba jakoś zastąpić. Jest kilku chłopaków w kadrze, którzy mogą to zrobić, choć wiadomo, że nikt na takim poziomie jak Adam grał nie będzie - mówi "Fosa", ściągnięty kilka miesięcy temu z Rakowa Częstochowa.
Zdaniem prezesa Tomasza Barana, to Foszmańczyk może być następcą Kompały. - Cieszę się, że moje nazwisko pada w tym kontekście, ale spokojnie. Do startu I ligi jeszcze daleko. Pewnie będą wzmocnienia. Gdybym miał się jednak tego podjąć, to spróbuję i jakoś sobie poradzę - mruży oko "Fosa".
Górak nie ukrywa też, że z chęcią zobaczyłby Kompałę w innej roli. - Dla niego miejsce w klubie zawsze by się znalazło. Również, gdyby - powiedzmy - zechciał zostać członkiem sztabu szkoleniowego - podkreśla szkoleniowiec. Marcin Dziewulski jest na tak. - Adam ma u nas taki autorytet, że świetnie by się w takiej roli sprawdził. Chociaż ja cały czas żałuję, że już nie będzie nam pomagał na boisku. Rok albo dwa spokojnie pograłby na wysokim poziomie. A tak, nie pozostaje mi nic innego, jak podziękować za wszystko, co dla mnie zrobił - dodaje pomocnik "Cidrów".
Takich opinii jest zresztą mnóstwo. - Grać i trenować z Adamem Kompałą to wielka przyjemność. Można się wiele od niego nauczyć. Żałuję, że tak krótko mogłem go podpatrywać. No cóż, będzie go trzeba jakoś zastąpić. Jest kilku chłopaków w kadrze, którzy mogą to zrobić, choć wiadomo, że nikt na takim poziomie jak Adam grał nie będzie - mówi "Fosa", ściągnięty kilka miesięcy temu z Rakowa Częstochowa.
Zdaniem prezesa Tomasza Barana, to Foszmańczyk może być następcą Kompały. - Cieszę się, że moje nazwisko pada w tym kontekście, ale spokojnie. Do startu I ligi jeszcze daleko. Pewnie będą wzmocnienia. Gdybym miał się jednak tego podjąć, to spróbuję i jakoś sobie poradzę - mruży oko "Fosa".
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?