Kluczbork - Radzionków 2-1. "Totalnie mnie wkurzają takie bramki!"

06.02.2010
- Cieszy, że Sebastian Gielza strzelił gola po ćwiczonym stałym fragmencie gry. W ogóle po raz kolejny potwierdziło się, że ten zespół ma w przodzie ogromny potencjał - mówi trener Rafał Górak.
Wniosek, jaki po sparingu z MKS-em wyciągnął Rafał Górak, jest jednoznaczny. - Nasza gra obronna musi iść do poprawki - wskazuje trener Ruchu i nie ukrywa, że obydwa stracone gola mocno go zdenerwowały. - Takie bramki totalnie mnie wkurzają! Daliśmy je sobie wbić w nieprawdopodobnie łatwy sposób. Sprawiliśmy, że nasz bramkarz nie miał większych szans na skuteczne interwencje - tłumaczy. Winą obarcza jednak nie tylko defensorów, ale cały zespół.

Równolegle chwali natomiast swoich podopiecznych za poczynania w ofensywie. I nie chodzi tylko o to, że gol Sebastiana Gielzy padł po ćwiczonym stałym fragmencie gry... - Widać, że ten zespół ma w przodzie ogromny potencjał. Zwłaszcza że tak na dobrą sprawę mogliśmy trafić do siatki Kluczborka nawet kilka razy - podkreśla. Tymczasem, za sprawą zawodnika, którego opiekun "Cidrów" w swojej kadrze nie chciał, to gospodarze cieszyli się ze zwycięstwa.

Czy Górak aby nie pożałował, że swego czasu "odpuścił" Rolanda Emekę? - Rozegrał dobre zawody, ale dla nas gola strzelił przecież Gielza. To chyba najlepsza odpowiedź - zaznacza.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również