KK ROW - Gorzów Wielkopolski 57-39. Lider z Rybnika!
22.10.2011
Rybnickie koszykarki nie zasmakowały goryczy porażki w tym sezonie Ford Germaz Ekstraklasy. Odniosły piąte z rzędu i drugie we własnej hali zwycięstwo. Nowoczesny rybnicki obiekt pękał w szwach, a fantastyczny doping poniósł zawodniczki ku kolejnej wygranej.
Drużyna z Gorzowa Wielopolskiego to ścisła czołówka polskiej ligi. Koszykarki Dariusza Maciejewskiego nie raz okazywały się lepsze od Lotosu Gdynia czy Wisły Can-Pack Kraków. Przed sobotnim meczem, podobnie jak gospodynie, również nie przegrały w lidze.
Spotkanie rozpoczęło się spokojnie. Pierwsze na prowadzenie wyszły zawodniczki KSSSE AZS-u. Obie ekipy oddawały sporo rzutów, ale większość z nich była niecelna. W rybnickiej drużynie bardzo dużo piłek zbierała wysoka Sybil Dosty (18 zbiórek, 7 w ataku i 11 w obronie). Kiedy wydawało się, że zespół przyjezdnych zakończy pierwszą część meczu prowadząc 9-6, w ostatniej chwili za trzy punkty rzuciła Alexis Rack.
Drugą kwartę koszykarki Kazimierza Mikołajca rozegrały koncertowo. Rzuciły 20, a straciły zaledwie 4 punkty! Po upływie dwóch minut i nieco ponad 30 sekund drugiej kwarty, Katarzyna Suknarowska przeprowadziła akcję za cztery punkty. Przy celnym rzucie za trzy była faulowana i dołożyła jeszcze "oczko" z wolnego. ROW prowadził wtedy 16-11. Niezwykle udaną kwartę zakończyła celnymi rzutami osobistymi Magdalena Radwan i rybniczanki schodziły na przerwę prowadząc 16 punktami.
W drugiej połowie gorzowski zespół nie zdołał zmienić rezultatu, bo w III i IV kwarcie minimalnie przegrywał. Koszykarki gości popełniały wiele błędów własnych, które szybko i skutecznie na punkty zamieniały rybniczanki.
KK ROW Rybnik pokonał KSSSE AZS Gorzów Wielkopolski 57-39 i w kolejnym meczu zmierzy się 31 października na wyjeździe z Widzewem Łódź. Następny mecz w boguszowickiej hali 6 listopada. Rybniczanki będą podejmować ekipę CCC Polkowice.
Drużyna z Gorzowa Wielopolskiego to ścisła czołówka polskiej ligi. Koszykarki Dariusza Maciejewskiego nie raz okazywały się lepsze od Lotosu Gdynia czy Wisły Can-Pack Kraków. Przed sobotnim meczem, podobnie jak gospodynie, również nie przegrały w lidze.
Spotkanie rozpoczęło się spokojnie. Pierwsze na prowadzenie wyszły zawodniczki KSSSE AZS-u. Obie ekipy oddawały sporo rzutów, ale większość z nich była niecelna. W rybnickiej drużynie bardzo dużo piłek zbierała wysoka Sybil Dosty (18 zbiórek, 7 w ataku i 11 w obronie). Kiedy wydawało się, że zespół przyjezdnych zakończy pierwszą część meczu prowadząc 9-6, w ostatniej chwili za trzy punkty rzuciła Alexis Rack.
Drugą kwartę koszykarki Kazimierza Mikołajca rozegrały koncertowo. Rzuciły 20, a straciły zaledwie 4 punkty! Po upływie dwóch minut i nieco ponad 30 sekund drugiej kwarty, Katarzyna Suknarowska przeprowadziła akcję za cztery punkty. Przy celnym rzucie za trzy była faulowana i dołożyła jeszcze "oczko" z wolnego. ROW prowadził wtedy 16-11. Niezwykle udaną kwartę zakończyła celnymi rzutami osobistymi Magdalena Radwan i rybniczanki schodziły na przerwę prowadząc 16 punktami.
W drugiej połowie gorzowski zespół nie zdołał zmienić rezultatu, bo w III i IV kwarcie minimalnie przegrywał. Koszykarki gości popełniały wiele błędów własnych, które szybko i skutecznie na punkty zamieniały rybniczanki.
KK ROW Rybnik pokonał KSSSE AZS Gorzów Wielkopolski 57-39 i w kolejnym meczu zmierzy się 31 października na wyjeździe z Widzewem Łódź. Następny mecz w boguszowickiej hali 6 listopada. Rybniczanki będą podejmować ekipę CCC Polkowice.
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!