Juszkiewicz: Ciągnie wilka do lasu. Chcemy odbudować zespół

26.06.2009
- Chcemy odbudować zespół i wrócić na bezpośrednie zaplecze ekstraklasy - zapowiada Marek Juszkiewicz, szkoleniowiec Filara Sosnowiec.
Filar Sosnowiec z hukiem spadł z rozgrywek I ligi, wygrywając w sezonie zaledwie trzy spotkania. - Wszystko potoczyło się bardzo niefortunnie. Na początku rozgrywek kontuzji doznała Jolanta Filipek i nie mogła występować przez pół sezonu. Później problemy ze zdrowiem miała Agata Jagiełka (opuściła pięć spotkań), która była zdecydowanie naszą najlepszą zawodniczką w przekroju całego sezonu - wyjaśnia Juszkiewicz. - Nie mieliśmy tak mocnego składu jak inne zespoły, które w swoich szeregach posiadały nawet byłe reprezentantki Polski - dodaje.

Klub, który od dłuższego czasu boryka się z kłopotami finansowymi, opuścił więc centralny szczebel rozgrywek i w przyszłym sezonie będzie już występował w rozgrywkach I ligi na poziomie regionalnym. - Nie robimy z tego tragedii. Chcemy odbudować zespół i wrócić na bezpośrednie zaplecze ekstraklasy. Oczywiście wszystko jest związane z funduszami. Awans ma sens tylko wówczas, jeśli znajdzie się sponsor, bo w innym razie czeka nas powtórka z rozrywki - twierdzi szkoleniowiec klubu z Sosnowca.

Drużyna nadal będzie prowadzona przez Juszkiewicza. - Muszę się przyznać, że mocno się zastanawiałem, czy sobie nie odpuścić i zrezygnować. Były takie myśli, by odpocząć od koszykówki. Jednak ciągnie wilka do lasu i w przyszłym sezonie nadal będę prowadził zespół. Kto w nim zagra? Za wcześnie, by o tym mówić, ale mam pewne pomysły. Mogę tylko powiedzieć, że postawimy na mieszankę rutyny z młodością - zapowiada trener.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również