Jurij Szatałow oglądał lewego obrońcę Ruchu Radzionków

27.10.2009
Sobotni mecz Ruchu Radzionków z Unią Janikowo oglądał z trybun Jurij Szatałow, trener Polonii Bytom. Jak wynika z naszych informacji, swoją uwagę skupiał na Damianie Kaciczaku.
Wizytę Szatałowa na obiekcie "Cidrów" łatwo wytłumaczyć. To właśnie przecież w Radzionkowie przebywa na wypożyczeniu bramkarz Polonii, Seweryn Kiełpin, notabene najlepszy aktor sobotniego widowiska. Co najmniej z równie dużą uwagą szkoleniowiec bytomian śledził jednak poczynania 20-letniego Damiana Kaciczaka, który - co ciekawe - miejsce w składzie Ruchu wywalczył sobie ledwie kilka tygodni temu, stając się równocześnie pewnym punktem zespołu. Od początku rozgrywek zdążył wystąpić w 12 ligowych meczach.

Skąd taki trop? Nie jest tajemnicą, że lewa strona obrony to obecnie w Bytomiu najsłabiej obsadzona pozycja. Nominalny nr 1 do miejsca w tym sektorze boiska, David Kotrys, jest kontuzjowany, a próby z przekwalifikowaniem Tomasza Nowaka nie wypadają najlepiej.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również