Jeszcze niedawno grał z juniorami, teraz jest podporą defensywy "Cidrów"

20.09.2011
Rok temu Ruch Radzionków ogrywał dla Górnika Zabrze Kamila Szymurę. W tym sezonie seniorską piłkę w "Cidrach" poznaje Bartosz Kopacz. Jest podstawowym obrońcą, który zdobywa dla zespołu ważne bramki.
Co ciekawe, do I-ligowca młody defensor mógł trafić w przerwie zimowej poprzedniego sezonu. - Ruch miał kilku kandydatów do gry w obronie, więc mogłem się spodziewać, że będę miał kłopoty z graniem. A Górnik gwarantował mi możliwość trenowania z kadrą ekstraklasową - wyjaśnia piłkarz. Skończyło się na występach w zespole Młodej Ekstraklasy.

- Uciążliwe było to, że nie mogłem grać z seniorami. Zrobi ten krok do przodu, na który pracowałem - mówi Kopacz. Trener Adam Nawałka cztery razy powołał 19-latka do kadry meczowej, jednak na ekstraklasowy debiut musi jeszcze poczekać. Na razie jest podstawowym obrońcą "Cidrów". I zbiera bardzo dobre oceny.

W ostatniej kolejce strzelił bramkę (drugą w tym sezonie) Warcie Poznań, czym przyczynił się do zwycięstwa radzionkowian nad faworyzowanym zespołem. Przy Kopaczu nie pograł sobie o wiele bardziej doświadczony Piotr Reiss. Mniej szczęśliwy występ przytrafił się w Szczecinie (1-5 z Pogonią). Jednak i z tego spotkania piłkarz wyciągnął wnioski.

- To była bolesna lekcja. Tak samo jak stracony na własne życzenie w lecie tytuł mistrza Polski juniorów. Ale takie I-ligowe lekcje bolą bardziej, bo grę na tym szczeblu stawiam wyżej, niż wszystkie sukcesy juniorskie - przyznaje Kopacz.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również