Jeśli Ruch nie wywalczy awansu, to prezes Tomasz Baran zrezygnuje?
13.11.2009
Jeszcze 15 spotkań do rozegrania w II lidze zostało piłkarzom mistrza jesieni, Ruchu Radzionków. Dzięki zwycięstwu 2-1 w Gdyni, żółto-czarni zachowali w tabeli trzypunktową przewagę nad Zawiszą Bydgoszcz i Zagłębiem Sosnowiec. Można więc powiedzieć, że beniaminek jest na dobrej drodze na zaplecze ekstraklasy. Ale prezesa i sponsora klubu połowiczne sukcesy nie zadowalają. - Po awansie do II ligi od razu mówiłem: będziemy grać o kolejny awans. Ta deklaracja jest cały czas aktualna - przypomina Tomasz Baran. Zresztą, nawet system wynagradzania drużyny ukształtował stosownie do tego założenia.
Premia jest pokaźna, ale jedynie za osiągnięcie celu, czyli awans. I tylko w takim wypadku zostanie wypłacona. - Sprawa jest prosta. Nie stać mnie na kolejny sezon w II lidze! - z mocą deklaruje "sternik" Ruchu. I całą argumentację opiera na dwóch czynnikach: emocjonalnym i finansowym. - Po pierwsze, ja swoją porażkę w Radzionkowie już przeżyłem. Było to w sezonie, w którym przegraliśmy rywalizację z GKS-em Tychy o mistrzostwo III ligi. Po drugie zaś, koszty gry w II lidze są porównywalne z występami na wyższym szczeblu, gdzie przecież kluby mają jeszcze dodatkowe źródła finansowania - tłumaczy Baran.
400 tys. zł z tytułu umowy ze sponsorem tytularnym rozgrywek, czyli firmą Unibet, oraz ok. 150 tys. zł za prawa telewizyjne sprzedane TVP - oto kwoty, na które liczyć może każdy I-ligowiec. Dla żółto-czarnych byłby to znaczący zastrzyk gotówki. - Poza tym łatwiej rozmawia się z potencjalnym sponsorem. Nawet takim, który chce mieć tylko zwykły szyld za 2 tys. złotych na stadionie. Łatwiej się po prostu promować w I lidze, niż w II - prezes Baran nie sprowadza tematu li tylko do owego czekania na "kokosy” z Piłkarskiej Ligi Polskiej (to ta organizacja wynegocjowała z kontrahentami wspomniane stawki). Gra w I lidze otwierałaby też dodatkowe możliwości przed klubowym działem marketingu...
Awans do I ligi byłby oczywiście znaczącym impulsem dla miejskich rajców, którzy ostatnio - podczas akademii z okazji 90-lecia Ruchu - potwierdzili wolę wybudowania nowego stadionu, już w samym Radzionkowie (obecny zlokalizowany jest na terenie należącej teraz do Bytomia dzielnicy Stroszek). Zaś bez odpowiedniego zaplecza klub nie będzie mógł poczynić żadnego znaczącego kroku w swym rozwoju. - Na pewno nie zrezygnuję z pomocy klubowi - Tomasz Baran ma też oczywiście gotowy scenariusz na wypadek nieudanego szturmu I ligi. - Poważnie rozważę jednak wówczas ewentualne skrócenie kadencji obecnego zarządu i rezygnację z roli prezesa - zapowiada.
Przypomnijmy, że kilka dni temu - podczas walnego zebrania członków KS Ruch Radzionków - jednogłośnie wybrany został po raz drugi z rzędu na to stanowisko. - W takim przypadku trzeba będzie jednak poszukać nowego człowieka, który być może wniesie nowy pomysł na funkcjonowanie tego klubu - dodaje "sternik" żółto-czarnych.
Premia jest pokaźna, ale jedynie za osiągnięcie celu, czyli awans. I tylko w takim wypadku zostanie wypłacona. - Sprawa jest prosta. Nie stać mnie na kolejny sezon w II lidze! - z mocą deklaruje "sternik" Ruchu. I całą argumentację opiera na dwóch czynnikach: emocjonalnym i finansowym. - Po pierwsze, ja swoją porażkę w Radzionkowie już przeżyłem. Było to w sezonie, w którym przegraliśmy rywalizację z GKS-em Tychy o mistrzostwo III ligi. Po drugie zaś, koszty gry w II lidze są porównywalne z występami na wyższym szczeblu, gdzie przecież kluby mają jeszcze dodatkowe źródła finansowania - tłumaczy Baran.
400 tys. zł z tytułu umowy ze sponsorem tytularnym rozgrywek, czyli firmą Unibet, oraz ok. 150 tys. zł za prawa telewizyjne sprzedane TVP - oto kwoty, na które liczyć może każdy I-ligowiec. Dla żółto-czarnych byłby to znaczący zastrzyk gotówki. - Poza tym łatwiej rozmawia się z potencjalnym sponsorem. Nawet takim, który chce mieć tylko zwykły szyld za 2 tys. złotych na stadionie. Łatwiej się po prostu promować w I lidze, niż w II - prezes Baran nie sprowadza tematu li tylko do owego czekania na "kokosy” z Piłkarskiej Ligi Polskiej (to ta organizacja wynegocjowała z kontrahentami wspomniane stawki). Gra w I lidze otwierałaby też dodatkowe możliwości przed klubowym działem marketingu...
Awans do I ligi byłby oczywiście znaczącym impulsem dla miejskich rajców, którzy ostatnio - podczas akademii z okazji 90-lecia Ruchu - potwierdzili wolę wybudowania nowego stadionu, już w samym Radzionkowie (obecny zlokalizowany jest na terenie należącej teraz do Bytomia dzielnicy Stroszek). Zaś bez odpowiedniego zaplecza klub nie będzie mógł poczynić żadnego znaczącego kroku w swym rozwoju. - Na pewno nie zrezygnuję z pomocy klubowi - Tomasz Baran ma też oczywiście gotowy scenariusz na wypadek nieudanego szturmu I ligi. - Poważnie rozważę jednak wówczas ewentualne skrócenie kadencji obecnego zarządu i rezygnację z roli prezesa - zapowiada.
Przypomnijmy, że kilka dni temu - podczas walnego zebrania członków KS Ruch Radzionków - jednogłośnie wybrany został po raz drugi z rzędu na to stanowisko. - W takim przypadku trzeba będzie jednak poszukać nowego człowieka, który być może wniesie nowy pomysł na funkcjonowanie tego klubu - dodaje "sternik" żółto-czarnych.
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?