Jeśli dąbrowianie myślą o zwycięstwie, to muszą poprawić skuteczność
09.10.2009
Dość nieoczekiwanie dąbrowianie mieli trochę problemów z rozprawieniem się w I rundzie Pucharu Polski z Pogonią Ruda Śląska. - A ja się bardzo z tego cieszę. Pogoń to, z zachowaniem odpowiednich proporcji, podobny zespół do naszego najbliższego rywala w lidze, czyli Sudetów Jelenia Góra - wyjaśnia Wojciech Wieczorek, trener MKS-u. - Dlatego dobrze się stało, że moi zawodnicy musieli się trochę pomęczyć. Dzięki temu podejdą z rozwagą do sobotniego spotkania - dodaje.
Przed rozpoczęciem sezonu obie ekipy już się ze sobą spotkały. Miało to miejsce na turnieju w Jeleniej Górze i wówczas MKS wygrał ten mecz, co pozwoliło mu zwyciężyć w całym turnieju. - Nie mamy nic przeciwko temu, by powtórzyć ten wynik - uśmiecha się Paweł Zmarlak, skrzydłowy dąbrowian. - Inna sprawa, że musimy poprawić naszą skuteczność, która w dwóch ostatnich potyczkach była bardzo słaba i trzymać naszą dobrą dyspozycję w obronie - zapewnia. - Szczególnie musimy więcej trafiać za trzy punkty. Jeśli osiągniemy w tym elemencie 30-35% celnych rzutów, to wówczas powinniśmy wygrać. Tak przynajmniej było zawsze do tej pory - podkreśla Wieczorek. - Musimy jednak pamiętać, że teraz na trybunach obiektu Sudetów pojawią się miejscowi fani, a oni zawsze są szóstym zawodnikiem naszego rywala.
W Dąbrowie nie ukrywają zadowolenia z tego, że w środku tygodnia przyszło im zagrać w Pucharze Polski. - Tak naprawdę to nasza jedyna okazja w ciągu najbliższych dni, by wejść na dużą halę, ponieważ na naszym macierzystym obiekcie odbywają się targi żywnościowe. Siatkarki miały ten komfort, że mogły się udać na obóz, gdyż jeszcze nie rozpoczęły sezonu, natomiast my musieliśmy pozostać na miejscu - wyjaśnia trener MKS-u. - Poza tym mogliśmy tylko korzystać z odnowy biologicznej i małej salki, gdzie odbywamy treningi rzutowe.
Sudety Jelenia Góra - MKS Dąbrowa Górnicza
sobota, 18:00
Przed rozpoczęciem sezonu obie ekipy już się ze sobą spotkały. Miało to miejsce na turnieju w Jeleniej Górze i wówczas MKS wygrał ten mecz, co pozwoliło mu zwyciężyć w całym turnieju. - Nie mamy nic przeciwko temu, by powtórzyć ten wynik - uśmiecha się Paweł Zmarlak, skrzydłowy dąbrowian. - Inna sprawa, że musimy poprawić naszą skuteczność, która w dwóch ostatnich potyczkach była bardzo słaba i trzymać naszą dobrą dyspozycję w obronie - zapewnia. - Szczególnie musimy więcej trafiać za trzy punkty. Jeśli osiągniemy w tym elemencie 30-35% celnych rzutów, to wówczas powinniśmy wygrać. Tak przynajmniej było zawsze do tej pory - podkreśla Wieczorek. - Musimy jednak pamiętać, że teraz na trybunach obiektu Sudetów pojawią się miejscowi fani, a oni zawsze są szóstym zawodnikiem naszego rywala.
W Dąbrowie nie ukrywają zadowolenia z tego, że w środku tygodnia przyszło im zagrać w Pucharze Polski. - Tak naprawdę to nasza jedyna okazja w ciągu najbliższych dni, by wejść na dużą halę, ponieważ na naszym macierzystym obiekcie odbywają się targi żywnościowe. Siatkarki miały ten komfort, że mogły się udać na obóz, gdyż jeszcze nie rozpoczęły sezonu, natomiast my musieliśmy pozostać na miejscu - wyjaśnia trener MKS-u. - Poza tym mogliśmy tylko korzystać z odnowy biologicznej i małej salki, gdzie odbywamy treningi rzutowe.
Sudety Jelenia Góra - MKS Dąbrowa Górnicza
sobota, 18:00
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!