Jedna, druga kawa i Piotr Rocki wciąż jest "w gazie"
24.08.2011
- Skoro zdrowie dopisuje, to dlaczego miałbym kończyć karierę? - pyta retorycznie. - Teraz procentuje moje wieloletnie doświadczenie wyniesione z setek boisk i meczów, a dodatkowo mobilizuje mnie pozycja, jaką wywalczyłem teraz sobie w zespole. Jestem kapitanem drużyny i staram się jak mogę pomagać młodszym kolegom zarówno na boisku, jak i poza nim - tłumaczy, a prezes Tomasz Baran nie ukrywa, że na to właśnie liczył, przedłużając kontrakt z Rockim. Bo to jeden z nielicznych zawodników Ruchu, który podpisał latem nową umowę.
W dodatku w obecny sezon wszedł z przytupem. Strzelił dwa gole, zaliczył kilka asyst. - Nie ukrywam, że na dobre wyszedł mi urlop. Dłuższa przerwa w treningach sprawiła, że złapałem trochę świeżości i cieszę się, że są tego efekty. Poza tym stawia mnie na nogi... kawa. Zaraz po przebudzeniu parzę sobie małą czarną, w klubie też wypijam u naszego masażysty jedną lub dwie i dostaję "kopa" - zdradza Rocki.
W dodatku w obecny sezon wszedł z przytupem. Strzelił dwa gole, zaliczył kilka asyst. - Nie ukrywam, że na dobre wyszedł mi urlop. Dłuższa przerwa w treningach sprawiła, że złapałem trochę świeżości i cieszę się, że są tego efekty. Poza tym stawia mnie na nogi... kawa. Zaraz po przebudzeniu parzę sobie małą czarną, w klubie też wypijam u naszego masażysty jedną lub dwie i dostaję "kopa" - zdradza Rocki.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?