Jeden reprezentant kraju nie wygra meczu z "Akademikami"

09.10.2009
W tygodniu AZS AWF dość nieoczekiwanie odpadł z rozgrywek Pucharu Polski. Jednak w Katowicach z tego powodu tragedii nie robią, ponieważ zespół ma osiągnąć jak najlepszy wynik w lidze.
"Akademicy" do Opola pojechali bez najbardziej doświadczonych zawodników. W Katowicach pozostali Tomaszowie: Koczwara i Milewski oraz Kamil Wójciak. W efekcie przyszło im przełknąć gorycz porażki i jako jedni z czterech zespołów I-ligowych odpadli z dalszych rozgrywek. - Tak naprawdę, to my nie chcieliśmy grać dalej w Pucharze Polski. Stawiamy na ligę i to jest nasz priorytet - wyjaśnia Tomasz Milewski, środkowy AZS-u AWF-u.

Z kolei w lidze w pierwszym spotkaniu podopieczni Mirosława Stawowskiego wygrali z rezerwami Prokomu Gdynia. Teraz przyjdzie im się zmierzyć z kolejnym zespołem znad morza. - To już zdecydowanie silniejszy rywal, a przede wszystkim dużo bardziej doświadczony - zaznacza środkowy katowiczan. - W drużynie z Gdyni poza Grzegorzem Mordzakiem pozostali zawodnicy to jeszcze młodzi chłopcy. Z drugiej strony Spójnia Stargard Szczeciński to drużyna o uznanych nazwiskach - dodaje.

A najbardziej znanym wydaje się być osoba Wiktora Grudzińskiego, który rozegrał wiele sezonów w ekstraklasie, a nawet zaliczył trzy występy w reprezentacji Polski. Koszykarz ten występuje na pozycji centra, tak więc tym, który będzie z nim toczył pojedynki będzie m.in. Milewski. - Nie przywiązuje do tego zbytniej uwagi. Koncentruję się na swojej osobie. Poza tym koszykówka to sport drużynowy i rzadko kiedy jeden zawodnik może przesądzić o losach meczu - podkreśla popularny "Pająk". - Nawet nie przypominam sobie, czy kiedykolwiek przeciwko niemu grałem - uśmiecha się.

Spójnia w pierwszym rozgromiła Żubry Białystok. - To pokazuje jaki mają potencjał, ale też trzeba pamiętać o tym, że ich rywale doznali sporych osłabień przed sezonem - tłumaczy Mirosław Stawowski, szkoleniowiec "Akademików". - Nie wiemy o nich za wiele, dlatego też będziemy musieli szybko reagować na wydarzenia ba parkiecie - zapowiada Milewski. - W każdym razie atmosfera w zespole jest bojowa i chcemy po raz kolejny wygrać u siebie - kończy środkowy katowiczan.


AZS AWF Katowice - Spójnia Stargard Szczeciński

sobota, 18:00
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również