Jankowski nie dostał zgody na testy w Ruchu. Jedzie do Gdyni!
10.01.2012
Dziś z rana do siedziby Zagłębia Sosnowiec wpłynął faks z zapytaniem, czy sztab szkoleniowy "Cidrów" może przetestować Rafała Jankowskiego. Nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że zaproszono go na... dzisiejsze zajęcia. Z tego powodu decyzja z Sosnowca była negatywna. - Klub zabronił mi wziąć udziału w zajęciach Ruchu, bez podania konkretnej przyczyny. Prawdopodobnie chodziło o czas - przypuszcza Jankowski.
Skoro nie Radzionków, to może inny z I-ligowców? Zainteresowanie napastnikiem wyraziła Arka Gdynia. - Jutro rano jadę do Gdyni. Okres próbny zakończy się w piątek i wtedy wrócę na Śląsk. Oczywiście pozwolenie na testy w Arce z klubu dostałem. Zobaczymy, co z tego wyjdzie - dodaje niepewnie zawodnik Zagłębia.
Do niedawna Jankowskiego łączono głównie z gliwickim Piastem. Temat jednak upadł, raczej na dobre. - To chyba koniec rozdziału "Piast". To jednak decyzja sztabu szkoleniowego z Gliwic, bo trochę szkoda. Zaprezentowałem się dosyć dobrze - mówi. Z kolej wątpliwości rozwiewa menadżer "Piastunek", Janusz Bodzioch. - Skoro zawodnik z nami nie trenuje, to znaczy, że nie jesteśmy nim zainteresowani. Na dzień dzisiejszy tematu Jankowskiego w Piaście nie ma - zaznacza były defensor niebiesko-czerwonych.
Co, jeśli żadna z opcji "nie wypali"? Zawsze pozostanie mu możliwość kontynuowania gry w Sosnowcu, co wcale karą nie będzie. - Ja nie chcę odchodzić na siłę. Mam jeszcze dwie inne propozycje, ale jak nic z tego nie wyjdzie, to po prostu zostanę w Zagłębiu i dalej będę reprezentować jego barwy. To żaden problem - zaznacza wyraźnie.
Skoro nie Radzionków, to może inny z I-ligowców? Zainteresowanie napastnikiem wyraziła Arka Gdynia. - Jutro rano jadę do Gdyni. Okres próbny zakończy się w piątek i wtedy wrócę na Śląsk. Oczywiście pozwolenie na testy w Arce z klubu dostałem. Zobaczymy, co z tego wyjdzie - dodaje niepewnie zawodnik Zagłębia.
Do niedawna Jankowskiego łączono głównie z gliwickim Piastem. Temat jednak upadł, raczej na dobre. - To chyba koniec rozdziału "Piast". To jednak decyzja sztabu szkoleniowego z Gliwic, bo trochę szkoda. Zaprezentowałem się dosyć dobrze - mówi. Z kolej wątpliwości rozwiewa menadżer "Piastunek", Janusz Bodzioch. - Skoro zawodnik z nami nie trenuje, to znaczy, że nie jesteśmy nim zainteresowani. Na dzień dzisiejszy tematu Jankowskiego w Piaście nie ma - zaznacza były defensor niebiesko-czerwonych.
Co, jeśli żadna z opcji "nie wypali"? Zawsze pozostanie mu możliwość kontynuowania gry w Sosnowcu, co wcale karą nie będzie. - Ja nie chcę odchodzić na siłę. Mam jeszcze dwie inne propozycje, ale jak nic z tego nie wyjdzie, to po prostu zostanę w Zagłębiu i dalej będę reprezentować jego barwy. To żaden problem - zaznacza wyraźnie.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?