Jan Belianczin o Vladimirze Balacie: Teraz jest nam dużo weselej

17.03.2011
Zimą powiększyło się grono Słowaków w Radzionkowie. Do Michała Farkasza i Jana Belianczina dołączył Vladimir Balat. - Może uda nam się zagrać razem w pomocy? - zastanawia się "Belo".
Belianczin w meczu z GKP Gorzów Wielkopolski został ustawiony w obronie, ale taki manewr wynikał raczej z konieczności. - Kontuzji doznał Andrzej Niewulis i musiałem uzupełnić lukę. Choć myślę, że w następnych meczach będzie już inaczej, bo lepiej czuję się w na boisku w roli defensywnego pomocnika - tłumaczy 32-letni zawodnik "Cidrów".

Słowacy w Radzionkowie mogą czuć się coraz pewniej, bo też jest ich co raz więcej. - Fakt, że dołączył do nas "Vlado", tylko mnie ucieszył. Mam z kim pogadać, mieszkamy w blokach położonych obok siebie. Wcześniej „Ferki” był po operacji i musiał leżeć w domu, więc sam musiałem jeść kolacje czy sobie gotować. Teraz do naszej dwójki dołączył Vladek i jest nam dużo weselej. Na boisku też chyba się rozumiemy, choć poznaliśmy się dopiero w Radzionkowie. Może uda nam się zagrać razem w roli defensywnych pomocników? - zastanawia się Belianczin, dodając, że nie martwi się o zespół w rundzie wiosennej, mimo nie najlepszego początku.
źródło: Ruch Radzionków

Przeczytaj również