"Idź, chłopie, klasę niżej - polecam ten scenariusz każdemu młodemu"

21.12.2010
- To była chyba moja najlepsza runda na zapleczu ekstraklasy, choć grywałem na tym szczeblu już w trzech klubach - słusznie zauważa Tomasz Foszmańczyk, pomocnik Ruchu Radzionków.
"Fosa" przed przyjściem do Ruchu zaliczył trzy I-ligowe kluby: Ruch Chorzów, Polonię Bytom i GKS Jastrzębie. - Ale dopiero w "Cidrach" dostałem na swe barki prowadzenie gry. I wyszło mi, bo ja lubię takie ambitne zadania - uśmiecha się rozgrywający.

Nim jednak dotarł do Radzionkowa, jego I-ligową passę przeciął klub z klasy niższej, Raków Częstochowa. - Ze sportowego punkty widzenia to był krok w tył, skoro szedłem do klubu niższej ligi. Ale mnie było to bardzo potrzebne. W Częstochowie mieliśmy w końcu ambitny cel, mogłem grać regularnie i się rozwijać. Dziś każdemu z młodych, który miałby siedzieć na ławie w I lidze, polecam ten scenariusz: idź, chłopie, na jakiś czas klasę niżej. Tam się rozwiniesz, jeśli będziesz grać oczywiście - przekonuje Foszmańczyk.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również