Giesa zostanie w Walce?

26.12.2008
- Końcówka roku to nie jest okres, który mam zamiar przespać - mówi Andrzej Kobiałka, trener Walki Zabrze. Z klubu dopływają optymistyczne wieści.
Mimo przerwy w treningach, trener Walki wcale nie odpoczywa od futbolu. - Można powiedzieć, że bez piłki nie mógłbym normalnie funkcjonować - żartuje Andrzej Kobiałka. - Podglądam pracę lepszych ode mnie, uzupełniam swoją wiedzę, będę też brał udział w kursach trenerskich. Końcówka roku to nie jest okres, który mam zamiar przespać. Przecież cały czas trzeba być na topie - dodaje z uśmiechem. Dobry nastrój szkoleniowca zabrzan nie dziwi, bo z klubu cały czas dopływają optymistyczne wieści.

Oprócz Krzysztofa Kruczka, który najpewniej zagra w Resovii, z drużyny nie ubył żaden z bardziej znaczących piłkarzy. W tym momencie w grę wchodzą odejścia jednego-dwóch graczy, ale paru innych - jak choćby Adam Giesa - zadeklarowało chęć pozostania. Były pomocnik Górnika Zabrze był w ciągu kilku ostatnich kolejek jesieni bacznie obserwowany przez silniejsze kluby.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również