Gajtkowski nie dojechał, wyłączył komórkę i... odnalazł się

07.01.2010
Napastnik Korony Kielce nie pojawił się na wczorajszych zajęciach Ruchu Radzionków, choć "Cidry" dostały pismo, że mogą piłkarza sprawdzać do 13 stycznia. Przyjazd zapowiedział i sam "Gajtek".
- Trudno jest mi powiedzieć, dlaczego go nie ma. W tej chwili nie mogę się do niego dodzwonić, wyłączył telefon. Tego typu zachowanie jest głęboko niepoważne. W tej chwili wydaje mi się, że nie mamy o czym rozmawiać - irytował się podczas oglądania wczorajszego treningu prezes Ruchu, Tomasz Baran.

Z naszych informacji wynika, że później Gajtkowski zadzwonił do "sternika" klubu z Radzionkowa i wytłumaczył się sprawami osobistymi. Najpewniej pojawi się na dzisiejszym treningu.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również