Elana - Radzionków 1-3. Gierczak bohaterem, odrodzenie "Cidrów"!
13.09.2009
Zeszłotygodniowa porażka z Zawiszą Bydgoszcz wywołała u radzionkowian tak dużą sportową złość, że w Toruniu proces rozmontowywania gospodarzy postanowili rozpocząć już po kilku minutach od pierwszego gwizdka arbitra. W roli głównej wystąpił Kompała, który popisał się pięknym lobem ze skraju pola karnego. Sęk w tym, że zaraz potem Ruch dał się zepchnąć do obrony. Strzał Rożeja trafił w słupek, Rackiewicz nie wykorzystał sytuacji sam na sam...
Bramka wręcz musiała paść. Stało się to zaraz po upływie pierwszego kwadransa. Do odbitej przez Kiełpina piłki dopadł Rożej i z ostrego kąta wpakował ją do siatki. I kiedy wydawało się, że miejscowi pójdą za ciosem - świetną okazję miał Grube - to goście zdobyli drugą bramkę! Uczynił to w ich imieniu Gierczak, który wykorzystał błąd Kryszaka. Tym razem zespół z Radzionkowa na swoją połowę już się nie cofnął. Atakował z jeszcze większą zawziętością. Kowalski trafił w słupek. Poszczęściło się dopiero Gierczakowi, któremu asystował Mielec.
Spora liczba podbramkowych spięć z pierwszej połowy sprawiła, że po przerwie tempo rywalizacji znacznie spadło. Śmiało można powiedzieć, że widowisko ożywiło się dopiero na kilkanaście minut przed jego końcem. Gdyby piłka poszybowała kilka centymetrów niżej, Kompała mógłby świętować drugie trafienia. A tak, skończyło się tylko na poprzeczce. Bliski powodzenia był po drugiej stronie Grube. Ostatecznie wynik nie uległ już jednak zmianie. Tym samym Ruch awansował na pozycję wicelidera ligi. Do pierwszego Zawiszy traci jeden punkt.
Bramka wręcz musiała paść. Stało się to zaraz po upływie pierwszego kwadransa. Do odbitej przez Kiełpina piłki dopadł Rożej i z ostrego kąta wpakował ją do siatki. I kiedy wydawało się, że miejscowi pójdą za ciosem - świetną okazję miał Grube - to goście zdobyli drugą bramkę! Uczynił to w ich imieniu Gierczak, który wykorzystał błąd Kryszaka. Tym razem zespół z Radzionkowa na swoją połowę już się nie cofnął. Atakował z jeszcze większą zawziętością. Kowalski trafił w słupek. Poszczęściło się dopiero Gierczakowi, któremu asystował Mielec.
Spora liczba podbramkowych spięć z pierwszej połowy sprawiła, że po przerwie tempo rywalizacji znacznie spadło. Śmiało można powiedzieć, że widowisko ożywiło się dopiero na kilkanaście minut przed jego końcem. Gdyby piłka poszybowała kilka centymetrów niżej, Kompała mógłby świętować drugie trafienia. A tak, skończyło się tylko na poprzeczce. Bliski powodzenia był po drugiej stronie Grube. Ostatecznie wynik nie uległ już jednak zmianie. Tym samym Ruch awansował na pozycję wicelidera ligi. Do pierwszego Zawiszy traci jeden punkt.
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?